Archiwa tagu: zabytek

Alhambra – czerwony pałac


W średniowieczu mawiano, że granica Europy i Afryki przebiega w Pirenejach. Teren dzisiejszej Hiszpanii od początku VIII w. był terenem Maurów, czyli muzułmańskiego ludu berberyjskiego pochodzącego z terenów Afryki północno-zachodniej, zwanych Mauretanią. Przez kolejne 750 lat na terenie Andaluzji powstawały coraz piękniejsze pałace, twierdze i inne konstrukcje, których zwieńczeniem była Alhambra, czerwony pałac, siedziba kalifa i jego dworu, znajdujący się w dzisiejszej Granadzie, u podnóża gór Sierra Nevada. Sam pałac to piękny przykład połączenia stylów europejskiego i mauretańskiego.

Widok z ogrodów Generalife, Alhambra, Granada

Do pałacu wchodzi się przez dobudowaną w XV w. bramę obronną, pasującą jednak do arabskiego stylu pałacu.

Wejście do pałacu, Alhambra, Granada

Po wyjściu na mały dziedziniec ukazuje się nam Alcazaba, czyli warowna twierdza, która stanowiła o sile obronnej kompleksu i w której chroniono się w przypadku najazdu. Proporcje elementów twierdzy udowadniają miłość Maurów do królowej nauk. Podstawą wszystkich elementów (budynków, elewacji) jest kwadrat oraz kolejno tworzone prostokąty o podstawie równej bokowi kwadratu i wysokości równej przekątnej poprzedniej figury. Tym sposobem kolejne wymiary tworzą ciąg matematyczny.

Twierdza Alcazaba, Alhambra, Granada

Z tego samego placyku wchodzi się do samego Pałacu Nasrydów. Jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, w jakim byliśmy. Pełne szemrzących strumyków i fontann, które pokazują, jak Maurowie cenili wodę, której przecież w swojej ojczyźnie mają tak niewiele.

Ogrody pałacowe, Alhambra, Granada Ogrody pałacowe, Alhambra, Granada

Ściany zdobione są reliefami i stylizowanymi cytatami z Koranu. To zrozumiałe, gdyż islam zakazuje przedstawiania na obrazach i rzeźbach istot żywych.

Wnętrze pałacu, Alhambra, Granada Wnętrze pałacu, Alhambra, Granada Wnętrze pałacu, Alhambra, Granada

Koronkowe wykończenia okien i przejść robią niesamowite wrażenie i dowodzą niezwykłej sztuki kamieniarskiej i bogactwa arabskich kalifów.

Wnętrze pałacu, Alhambra, Granada Wnętrze pałacu, Alhambra, Granada

Podczas zwiedzania napotkamy wiele dziedzińców i małych placyków, które zapewniały światło i dopływ świeżego powietrza.

Wnętrze pałacu, Alhambra, Granada Wnętrze pałacu, Alhambra, Granada

Z pałacu rozpościera się widok na leżącą u podnóża Granadę.

Widok z pałacu, Alhambra, Granada

Obok Pałacu Nasrydów na polecenie króla Karola V został zbudowany pałac specjalnie dla niego i jego małżonki, w którym jednak królewska para nigdy nie zamieszkała.

Z pałacu wychodzimy do ogrodów pałacowych pełnych fontann, sadzawek, zielonej roślinności oraz altan i innych zabudowań, które służyły głównie do odpoczynku.

Ogrody pałacowe, Alhambra, Granada Ogrody pałacowe, Alhambra, Granada

W pewnym oddaleniu od pałacu znajdują się najpiękniejsze ogrody kompleksu – Generalife. Zamknięty kompleks, w którym znowu dominujące jest wykorzystanie wody i jej siły, stanowił letni pałac władców Granady.

Ogrody Generalife, Alhambra, Granada Ogrody Generalife, Alhambra, Granada Ogrody Generalife, Alhambra, Granada

Jest to zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc w Andaluzji i całej Hiszpanii, zdecydowanie warte zobaczenia. Tylko pamiętajcie o wcześniejszej rezerwacji biletów!

Więcej zdjęć możecie zobaczyć w naszej galerii!

Travellersi.pl

Perła polskiej architektury sakralnej – Archikolegiata w Tumie


Około 40 km na północ od Łodzi leży Łęczyca, a tuż obok niej malutka dzisiaj wieś o nazwie Tum. Tym większe wrażenie robi monumentalna bryła znajdującej się tu Archikolegiaty z 1161 roku, jednego z najstarszych zachowanych na ziemiach polskich budynku. Dzisiaj znajdują się tu m.in. relikwie św. Wojciecha.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy Archikolegiata, Tum koło Łęczycy Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

Nazwa Tum najprawdopodobniej wywodzi się od niemieckiego Dom, czyli katedry. Dzisiaj nazwy te pozostały chociażby w nazwie wrocławskiego Ostrowa Tumskiego, czyli wyspy, na której znajduje się m.in. wrocławska katedra.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

Od samego powstania archikolegiata była centrum życia religijnego, społecznego i politycznego regionu. Odbyło się w niej m.in. 21 synodów prowincjonalnych, zwanych łęczyckimi, znajdowała się również jedna z pierwszych szkół przyklasztornych.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

Archikolegiata pełniła również funkcje obronne, stąd mury otaczające budowlę i niewielkie okienka na parterze. Wewnątrz kościoła znajdowały się m.in. kusze i łuki, które osoby kryjące się przed napaścią mogły wykorzystać do obrony. Niestety, w związku z powyższym kolegiata często była niszczona i palona. Ostatni raz podczas II wojny światowej, gdy podczas bitwy nad Bzurą zniszczony został dach. Odbudowany dach jest żelbetowy, od niedawna przykryty drewnem, a pozostałości poprzedniego sufitu można oglądać w jednej z naw bocznych.

Deski powały, Tum koło Łęczycy

Nie tylko my byliśmy zaskoczeni tak potężną budowlą w niewielkiej, leżącej na uboczu wsi. Miejscowa legenda mówi o tym, że kolegiata zbudowana została pierwotnie w nieodległej Łęczycy, jednak nie podobało się to diabłowi Borucie, który chwycił ją w swoje szpony i upuścił dopiero tam, gdzie stoi do dzisiaj. Dowodem na to mają być ślady na jednym z kamieni znajdujących się w ścianie wieży.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

W rzeczywistości tego typu „ślady diabła” były dość częste w budowlach z tego okresu. Miały być dla okolicznej ludności namacalnym dowodem na to, że otacza nas zło, które nie ma wejścia do środka kościoła.

Tuż obok kolegiaty znajduje się stary drewniany kościółek parafialny. Niestety nie udało się nam wejść do środka.

Drewniany kościół parafialny, Tum koło Łęczycy

Wizyta w Tumie zrobiła na nas ogromne wrażenie. To wspaniała budowla z długą historią. Tym bardziej trudno uwierzyć, jak bardzo mało znane jest to miejsce. Gdyby wasza droga wypadła gdzieś niedaleko – warto się tam zatrzymać.

Lokalizacja: 52°03′21″N 19°13′58″E

Travellersi.pl

Newgrange – zagadka Celtów


Odwiedziny w Newgrange to realizacja jednego z moich dziecięcych marzeń. Teraz nawet już nie pamiętam, gdzie i kiedy po raz pierwszy usłyszałem o tym miejscu, ale fascynowało mnie niemal od zawsze. Kiedy wybieraliśmy się do Dublina i zaczęliśmy się do wyprawy przygotowywać odkryłem, że Newgrange leży zaledwie około 40 km na północ od stolicy Irlandii. Nie mogłem sobie odpuścić takiej okazji.

Newgrange

Newgrange to prehistoryczny, liczący około 5 tys. lat kopiec grzebalny, jeden z najstarszych tego typu na świecie. Obecnie znajduje się w środku irlandzkiego  krajobrazu, otoczony farmami i polami. W pobliżu znajdują się jeszcze dwa warte odwiedzenia kopce: Knowth i Dowth.

Newgrange

Zwiedzanie grobowca zaczyna się w centrum informacyjnym prezentującym historię i cel powstania samego kopca, jego odkrycia i realia życia ludzi w tamtym okresie. Wizyta w grobowcu odbywa się z przewodnikiem, o wskazanej godzinie wsiadamy do specjalnego busiku i po kilku minutach wysiadamy pod samym grobowcem.

Newgrange, wejście

Ogromny kopiec kryje w sobie długi na około 20m korytarz zakończony komorą z 3 wnękami. Przednia ściana umocniona jest murem z kwarcytu.

Newgrange, wejście

Wizyta w środku była bardzo ciekawym przeżyciem, ale zapewne nieporównywalnym do odwiedzin w dniu przesilenia zimowego, gdy przez małe okienko nad wejściem wpada cienki strumień światła i oświetla znajdującą się na końcu korytarza komorę. Żywy dowód na to, że nasi prehistoryczni przodkowie nie tylko żyli blisko z naturą, ale i potrafili przewidywać jej zachowania. Oczywiście chętnych na odwiedziny w tym dniu jest tak wielu, że prowadzona jest loteria – zaledwie kilku szczęśliwców ma możliwość zobaczenia tego na własne oczy.

Newgrange, karbowany kamień

Na mojej mapie świata to jedno z ważniejszych miejsc, dość łatwo dostępnych. A przy okazji wycieczki do Newgrange warto również odwiedzić położony w pobliżu Zamek Trim.

Zachęcam wszystkich do odwiedzin i zobaczenia naszej galerii zdjęć. Więcej informacji na stronie World Heritage oraz Maeth Tourism.

Lokalizacja: 53.695134, -6.474548

Travellersi.pl

Zapraszamy do śledzenia naszego bloga na Bloglovin

Nikiszowiec – górnicze osiedle sprzed 100 lat


Nikiszowiec – powoli jedna z największych atrakcji Katowic, moim zdaniem jak najbardziej słusznie. Wyjęte jakby spod klosza historii górnicze osiedle powstało jako miejsce do mieszkania dla górników pracujących w pobliskim szybie Nikischschacht, i to od niego przyjęło swoją nazwę. Zbudowano je w latach 1910-1914 od podstaw, a następnie rozbudowano w 1920-1924. Obecnie znajdują się tu domy szeregowe, kościół neobarokowy, stara poczta, szkoła i wieża ciśnień. Historia dzielnicy jest nieodłącznie związana z historią tych okolic – wojnami, powstaniami, plebiscytami, rozwojem i upadkiem przemysłu górniczego, bogactwem i ubóstwem.

Nikiszowiec

To, co najbardziej utkwiło mi w pamięci to charakterystyczne domy mieszkalne ciągnące się wzdłuż całych ulic, z czerwonymi wnękami okien, otaczające zielone podwórka, i godojocy po ślusku ludzie. Żyjąca dzielnica, z wiszącym praniem, zaparkowanymi samochodami, polskimi flagami w oknach (byliśmy akurat podczas EURO2016), ławeczkami z dziadkami. Mieliśmy szczęście i trafiliśmy na coroczny jarmark, który dodatkowo nadawał Nikiszowcowi kolorytu. Jednak kilka lat temu, zanim zaczęła się tak intensywna rewitalizacja, okolica musiała być niezbyt bezpieczna.

Nikiszowiec

Naprawdę warty odwiedzenia jest neobarokowy kościół, o potężnej bryle, pięknie zdobiony w środku. Jest to jednocześnie historia górnictwa – na otaczającym kościół murku, po lewej strony od wejścia, znajdują się tabliczki upamiętniające górników, którzy zginęli pod ziemią.

Bazylika

Kilka kilometrów dalej znajdują się pozostałości osiedla Giszowiec, założonego w podobnym celu, ale w zupełnie innym stylu – zbiorowiska domków jednorodzinnych. Piszę o pozostałościach, bo obecnie trudno określić jego granice, a w okolicy dominują wysokie PRLowskie bloki.

Moim zdaniem – do Nikiszowca trzeba jechać! Warto poznawać takie miejsca w Polsce i chwalić się nimi zagranicą. Zresztą sam Nikiszowiec ma dużo większe znaczenia w Polskiej historii i kulturze – zapraszam do poczytania chociażby informacji zawartych w Wikipedii.

No i zapraszam do rzucenia okiem na zdjęcia w naszej galerii.

Travellersi.pl