Archiwa tagu: zabytek

Rzymski Panteon

Naszym zdaniem to właśnie Panteon, a nie Koloseum, Watykan, czy Schody Hiszpańskie jest najwspanialszym zabytkiem Rzymu. To najlepiej zachowana budowla pochodząca ze starożytnego Rzymu, łącząca w sobie kunszt budowniczych z symboliką związaną z wierzeniami ówczesnych mieszkańców miasta. Od początku, jak wskazuje również nazwa (gr. pantheon: pan – wszystek + theos – bóg), była świątynią wszystkich świętych.

Pierwsza świątynia powstała w tym miejscu w 27 r.p.n.e. z fundacji Agryppy, zięcia i współpracownika cesarza Oktawiana Augusta. Posiadała wówczas tradycyjny, prostokątny kształt. Niestety, spłonęła niemal całkowicie podczas wielkiego pożaru Rzymu w 80 r.n.e. Pozostałością po pierwotnej świątyni jest prostokątny portyk z kolumnadą i napisem fundacyjnym. Ciekawostką jest, że trzy kolumny ze wschodniego rogu zostały w czasach późniejszych zastąpione przez papieży kolumnami znalezionymi w Termach Sewera i na Kapitolu. Nie wiadomo, co się stało z oryginałami.

Skuteczną odbudowę, zakończoną w 125 r.n.e., przeprowadził cesarz Hadrian (ten od muru w Anglii). Budowniczym nowej świątyni na planie koła był Apollodoros z Damaszku (stracony później za skrytykowanie zaprojektowanej przez cesarza świątyni Wenus i Romy). Nie licząc otwierającego się na plac portyku Panteon z zewnątrz nie robi imponującego wrażenia – przysadzista bryła w kolorze ceglastym nie jest ozdobiona żadnymi rzeźbami lub innymi ozdobnikami. Cały sekret kryje się w środku.

Wrażenie robi przede wszystkim wspaniała proporcja kształtów wewnątrz budowli. Zbudowana na planie koła świątynia wpisuje się dodatkowo w bryłę kuli. Oznacza to, że średnica podstawy i kopuły, wynosząca 43,6m, jest także wysokością całej budowli. Promień kopuły jest jednocześnie równy wysokości ścian. Aby utrzymać te proporcje średnica ścian kopuły u podstawy wynosi 6,4m, a na jej szczycie zaledwie około 1m. Od spodu pokrywa ją 140 kasetonów ułożonych w 5 rzędów po 28 kasetonów w każdym, przy czym im bliżej szczytu, tym są one mniejsze. Cała kopuła waży ponad 4,5 tys. ton! O kunszcie budowniczych niech świadczy fakt, że przez 1300 lat od momentu zbudowania kopuła ta była największą na świecie!

W centrum kopuły znajduje się oculus o średnicy 8,92m. Jest to jedyne źródło światła w świątyni, a jednocześnie łącznik z bogami, nazywany „wszystko widzącym okiem niebios”. Wpadające przez niego promienie światła wędrowały po świątyni stanowiąc swoisty zegar słoneczny. Ponieważ nie jest on niczym osłonięty podłoga poniżej jest nieco wklęsła, by odprowadzać wodę podczas deszczu.

Wnętrze podzielone jest na osiem kierunków świata. Wejście, poprzez ogromne, ważące 20 ton brązowe drzwi, znajduje się od północy. Pozostałych siedem nisz przeznaczonych było dla siedmiu najważniejszych rzymskich bóstw: Jowisza, Marsa, Neptuna, Wenus, Merkurego, Saturna i Plutona.

Nieprzypadkowo są to jednocześnie nazwy planet w Układzie Słonecznym – cały Panteon jest silnie związany z astronomią. Umieszczony w suficie oculus został zbudowany tak, że raz w roku, w południe 21 kwietnia, w dacie mitycznego założenia Rzymu, wpadające przez niego promienie słońca oświetlają wejście do budowli. Zgodnie z tradycją w tym momencie do świątyni wkraczał cesarz potwierdzając w ten sposób ścisły związek cesarstwa z wszechświatem.

Po przyjęciu chrześcijaństwa jako oficjalnej religii Rzymu znaczenie świątyni zmalało. Została ona również uszkodzona podczas najazdów barbarzyńców w V w.n.e. W końcu w 608 r.n.e. świątynia została przekazana chrześcijanom i decyzją papieża Bonifacego IV przekształcona w kościół pw. Najświętszej Maryi Panny od Męczenników. Dzięki temu budowla uniknęła losu wielu innych z okresu rzymskiego i nie została zniszczona ani rozebrana. Ciekawostką jest to, że konsekracja świątyni przez papieża nastąpiła 1 listopada 609 roku i jest to jeden z powodów, dla którego właśnie tego dnia obchodzimy święto Wszystkich Świętych.

Niestety, przejęcie budowli przez chrześcijan nie oznaczało, że nie zostało zniszczone jej wnętrze. Na polecenie cesarza Konstantyna II Brodatego w połowie VIIw. zdjęto z dachu pozłacane brązowe płytki na potrzeby bicia monet, a w 1632 roku, na polecenie papieża Urbana VIII Barberiniego, przetopiono pozostałe brązowe elementy wyposażenia wnętrza na odlanie spiralnych kolumn podtrzymujących baldachim nad ołtarzem głównym Bazyliki św. Piotra oraz armaty do Zamku Świętego Anioła. Rzymianie powtarzali wówczas złośliwie: Quod non fecerunt barbari, fecerunt Barberini (Czego nie zniszczyli barbarzyńcy, tego dokonali Barberini).

W późniejszym okresie budowla pełniła funkcję fortecy, czy hali targowej. Odbudowano ją dopiero w renesansie pod kierownictwem Rafaela Santiego, znajduje się tu zresztą jego grób. Współczesne wyposażenie świątyni stanowią wspaniały ołtarz główny z początku XVIIIw., a także kaplice grobowe zawierające szczątki m.in. królów Włoch Wiktora Emmanuela II i Umberto I. Kościół słynie również jako świątynia ślubna i ma swoje miejsce w popkulturze, m.in. tutaj kręcono zdjęcia do ekranizacji „Aniołów i demonów” Dana Browna.

Plac przed świątynią to typowe rzymskie piazza, pełne kafejek, restauracyjek, ulicznych sprzedawców i rzymskich legionistów, z którymi można zrobić sobie zdjęcie. Warto przysiąść na chwilę na stopniach fontanny lub napić się kawy w Tazza d’Oro, podobno najlepszej kawiarni w mieście.

Gdybyśmy mieli odwiedzić Rzym tylko na chwilę Panteon na pewno znalazłby się na naszej shortliście zabytków do odwiedzenia – nie może go także zabraknąć na Waszej!

Travellersi.pl

Klasztor pocysterski w Sulejowie

Zaledwie 20 km na wschód od Piotrkowa Trybunalskiego, w Sulejowie, znajduje się jedna z perełek na polskim szlaku cysterskim – wspaniały kościół i klasztor z połowy XIIw. To miejsce warte odwiedzenia nie tylko z uwagi na swoją historię, ale również na tajemniczą atmosferę, jaka tutaj panuje.

Kazimierz Sprawiedliwy, książę wiślicki i sandomierski, sprowadził w 1176 roku dwunastu Cystersów z klasztoru Morimond i osadził ich na prawym brzegu Pilicy, w pobliżu wsi Sulejów. Z wydarzeniem tym związana jest legenda, zgodnie z którą książę Kazimierz przebywał w tym rejonie na polowaniu. W pewnym momencie, w pogoni za jeleniem, oddalił się samotnie od swoich towarzyszy i zgubił w lesie, a co gorsza rozpoczęła się potężna burza. Książę szukał pomocy w modlitwie i wówczas usłyszał słowa: „Zbuduj w tym miejscu Kościół, a doprowadzę Cię do sług Twoich.” Książę przyrzekł wykonać wolę boską, a wówczas u jego boku pojawiło się dwanaście lwów, które doprowadziły go bezpiecznie do jego dworu. Na pamiątkę tego wydarzenia książę kazał umieścić w kościele dwanaście pięknie rzeźbionych w drewnie lwów.

Klasztor rozwijał się i z początkiem XIIIw. rozpoczęto budowę świątyni, która w 1232 roku została konsekrowana przez arcybiskupa gnieźnieńskiego, Pełkę. W połowie XIIIw. kapituła generalna wyznaczyła mnichów z Sulejowa do obsadzenia nowej placówki, która miała powstać w Byszewie na Pomorzu. Zwieńczyło to okres rozkwitu opactwa, które od tego momentu spotkał szereg nieszczęść – najazd Tatarów, spór o dobra ziemskie, konflikty z pobliskim rycerstwem, a w końcu rozprężenie wśród mnichów. W 1285 roku interweniowała kapituła generalna, której decyzją konwent sulejowski przeniesiono do Byszewa i na ich miejsce sprowadzono mnichów z Wąchocka.

Dalszy rozwój klasztoru związany był z przywilejem nadanym w 1308 roku przez króla Władysława Łokietka, który potwierdzał dotychczasowe nadania i zwalniał mieszczan sulejowskich z opłat targowych i ceł. W 1318 roku odbył się w Sulejowie słynny zjazd, podczas którego uchwalono tzw. suplikę sulejowską dotyczącą przyszłej koronacji Łokietka. W 1410 rok zatrzymał się tu Władysław Jagiełło w drodze pod Grunwald, a w 1431 roku klasztor został ponownie spalony przez Tatarów, co zaowocowało rozbudową umocnień obronnych.

W roku 1640 rozpoczęto budowę murowanej świątyni na miejscu dotychczasowego drewnianego kościoła – została ona konsekrowana dopiero w 1748 roku. Zabudowania kościoła i miejscowości zostały poważnie zniszczone podczas potopu szwedzkiego i pożaru z 1731 roku.

Podczas rozbiorów klasztor znalazł się na terenie zaboru austriackiego, ale miasteczko znalazło się pod panowaniem pruskim. W 1819 roku władze carskie dokonały kasacji klasztoru, a jego zabudowania przeznaczono na ochronkę dla dzieci i przekazano lokalnej diecezji.

Działania podczas obu wojen światowych w nieznacznym stopniu dotknęły zabudowania klasztoru, wymagane były więc jedynie niewielkie prace konserwatorskie. W 1986 roku kościół i część klasztoru zwrócono Cystersom i obecnie znajduje się tu przeorat zwykły obsadzony przez Cystersów z Wąchocka.

Dzisiaj większość zabudowań klasztoru przekształcono w nowoczesny hotel, ale na jego dziedziniec i do samego kościoła wstęp jest wolny.

Klasztor otaczają fragment murów obronnych z basztami.

W samym kościele znajduje się również święty obraz Matki Boskiej Pompejańskiej Różańcowej. Kult tego obrazu został zapoczątkowany w drugiej połowie XIXw. przez emerytowanego adwokata Bartolo Longo, nawróconego kapłana sekty satanistyczne. Zbudował on w Pompejach kapliczkę i sprowadził tam obraz Matki Boskiej Różańcowej. Kopie tego obrazu rozchodziły się po całej Europie.

Obraz w Sulejowie jest jedną z nich, ale wiąże się z nim ciekawa historia. W 2002 roku proboszcza kościoła odwiedził pewien mężczyzna ze Śląska z prośbą o otworzenie kościoła, ale zamiast go zwiedzać lub się modlić zaczął oglądać ścianę pod chórem. Znalazł w niej otwór, w którym znajdowała się pierwotnie rzeźba będąca w tym czasie w renowacji. Wówczas opowiedział proboszczowi historię, która mu się przydarzyła. Remontując jako robotnik dom znalazł na strychu stary obraz Matki Boskiej Pompejskiej i od jego właściciela otrzymał zgodę, by go zabrać. Jakiś czas później w jego własnej piwnicy objawiła mu się Matka Boska, która kazała mu udać się do Sulejowa do kościoła z dziurą w ścianie i tam przekazać ten właśnie obraz. Tak też się stało.

Zapraszamy do wizyty w Sulejowie, na pewno się Wam spodoba.

Travellersi.pl

Zapraszamy do śledzenia naszego bloga na Bloglovin

Trim Castle – największa warownia w Irlandii

Zaledwie 50 km na zachód od Dublina, w niewielkiej miejscowości Trim nad rzeką Boyne, znajdują się ruiny największej warowni Irlandii – zamku Trim lub Caisleán Bhaile Atha Troim po irlandzku. Jej drewniana poprzedniczka zbudowana na południowym brzegu rzeki w XIIw. przez lorda Meath, Hugh de Lacy, została spalona przez króla Connachtu, Rodryga O’Connora w 1174r. Już rok później rozpoczęto konstrukcję kamiennego zamku, którego pozostałości możemy podziwiać do dziś.

Pod koniec XIIw. zamek był już największą fortecą Irlandii obejmującą ponad 1,2ha powierzchni, otoczoną murem obronnym o długości około 500m, wyposażonym w liczne bramy i umocnienia. W sercu warowni znajdował się potężny stołb o wysokości 21m i murach, których grubość sięgała 3m. Był on zbudowany na planie krzyża, co jest unikalne na tle innych tego typu budowli.

Twierdzę nazywano Zamkiem króla Jana, gdyż Jan bez Ziemi spędził w Trim dzień lub dwa w 1210r., choć najprawdopodobniej nie zatrzymał się na zamku. Kilka miesięcy w jego lochach spędził za to Henryk z Lancasteru, późniejszy angielski król Henryk IV, którego uwięził tu król Ryszard II.

Obecnie kompleks warowny obejmuje dobrze zachowany stołb, bramę wejściową i duże odcinki murów obronnych, a także kilka pozostałości po zabudowaniach w ich obrębie. Ruiny są dobrze oznaczone i opisane, a wszystkie znaki nawiązują do średniowiecznego rodowodu zamku. Sam stołb można zwiedzać z przewodnikiem.

Zamek jest pięknie oświetlony w nocy i robi wspaniałe wrażenie.

W 1995r. kręcono tu zdjęcia do hollywoodzkiej superprodukcji „Braveheart, Waleczne serce”. Podobno było to tak uciążliwe dla mieszkańców Trim, że podczas kręcenia sceny obrzucania Mela Gibsona zwiędłymi warzywami, miejscowi podmienili lekkie imitacje na prawdziwe, ciężkie warzywa. Ostatecznie skończyło się jedynie na kilku siniakach.

Samo miasto Trim wzmiankowane jest w dokumencie z VIIIw., w którym opisana jest historia św. Lomana, bratanka patrona Irlandii św. Patryka, który przybył w te rejony w 433r. Udało mu się nawrócić władcę tej krainy, Feidlimida i sprowadzić tutaj św. Patryka, który wybudował na południowym brzegu rzeki kościół. Po powstaniu zamku zbudowano w 1194r. most łączący oba brzegi rzeki, który został jednak zniszczony przez powódź w 1330r. Na jego miejscu zbudowano kolejny most, który istnieje do dzisiaj.

Obecnie w okolicy miejsca, w którym stał kościół, znajduje się samotna dzwonnica, zwana Żółtą Wieżą. Jest ona jedyną pozostałością klasztoru augustianów, który powstał w tym miejscu w XIVw. Została ona silnie uszkodzona podczas wojen w XVIw. i do dzisiaj pozostaje nieodbudowana.

Jeśli kiedykolwiek wybierzecie się na wycieczkę do Dublina i znajdziecie chwilę na krótki wypad poza miasto, Zamek Trim jest obok Newgrange miejscem zdecydowanie godnym polecenia.

Travellersi.pl

Zapraszamy do śledzenia naszego bloga na Bloglovin

Palenque – majańskie ruiny wydarte dżungli

Palenque to jeden z najważniejszych punktów naszej pierwszej większej wyprawy. Zrobiło na nas ogromne wrażenie – wspaniałe budowle zatopione w zielonym bogactwie dżungli, otoczone wspaniałymi wzgórzami, i otaczająca nas historia. Myśleliśmy wówczas, że dla białych odkrywców, którzy odwiedzili te ruiny ponad 1000 lat po tym, jak miasto zostało opuszczone, musiało to być uczucie niezwykłe. Piszemy białych, bo Indianie wiedzieli o kryjących się w dżungli budowlach, ale nie przywiązywali do nich większej wagi.

Palenque, Meksyk
Palenque, Meksyk

Palenque powstało około 300 lat p.n.e., jednak prawdziwy rozwój przypada na okres wczesnoklasyczny Majów (300-600 r.n.e.), kiedy to miasto było jednym z najważniejszych w całym regionie. Dzięki dobrze zachowanym inskrypcjom udało się odtworzyć jego historię od wstąpienia na tron Balam Kuka (w tłumaczeniu: Jaguar Kwezal, 431 r.) do śmierci Cimi Pakala (w tłumaczeniu: 6 śmierci, 799 r.). W niecałe 20 lat później Palenque było już opustoszałym miastem pożeranym przez dżunglę. Majowie opuścili je tak, jak opuścili niemal wszystkie swoje miasta w tym rejonie.

Inskrypcje na schodach, Palenque, Meksyk

Ruiny zostały ponownie odkryte w 1784 r. przez Ordoneza y Aguilar, Jose Antonio Calderona i Antonio Bernanconiego, a już dwa lata później pierwszy raport na temat opuszczonego miasta trafił do rąk króla Hiszpanii, Karola III. Jednak największe zasługi w odzyskaniu ruin należą do Lloyda Stephensa i Fredericka Catherwooda, którzy dotarli tu w 1841 r. Catherwood był utalentowanym rysownikiem i jego robiące do dzisiaj wrażenie szkice poszczególnych budowli spowodowały, że miastem zainteresowali się ludzie na całym świecie. W 1987 r. Palenque wpisano na listę UNESCO.

Palenque, Meksyk

Wchodząc na teren Palenque jako pierwsze mija się mniejsze świątynie Templo XII i Templo XIII wspaniale prezentujące się na tle zielonej dżungli pnącej się po wzgórzach za nimi. W pierwszej z nich odnaleziono grobowiec Czerwonej Królowej (Reina Roja), zawierający pomalowane na cynobrązowy kolor szczątki 40-letniej kobiety, z malachitową maską, wysadzanym drogimi kamieniami napierśnikiem i kolczykami oraz kawałkami jadeitu. Była to prawdopodobnie matka Pekala i władczyni Palenque.

Templo XII, Palenque, Meksyk

Po chwili dochodzimy do najbardziej znanego budynku – Świątyni Inskrypcji (Templo de las Inscrpciones). Zbudowana w latach 675-683 ma około 20 m wysokości ozdobiona jest 620 hieroglifami, które opowiadają historię władców i miasta Palenque. W środkowej komorze świątyni odkryto zasypany tunel, na którego końcu znajdowała się komnata zawierająca 6 szkieletów. Poniżej niej znajdowała się komora grobowa z bogato zdobionym sarkofagiem Pekala, w którym znaleziono również wspaniałe jadeitowe maski i biżuterię.

Świątynia Inskrypcji, Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Obok stoi kolejna potężna budowla, tzw. Pałac. Był on nietypową budowlą jak na standardy majańskie i prawdopodobnie wykorzystywany był jako obserwatorium. Składa się on z tuzina obiektów położonych wokół dziedzińca oraz podziemi.

Pałac, Palenque, Meksyk Pałac, Palenque, Meksyk Podziemia Pałacu, Palenque, Meksyk Podziemia Pałacu, Palenque, Meksyk

Po drugiej stronie strumyka znajduje się kompleks świątyń, zamknięty z trzech stron piramidami, a z czwartej wzgórzem.

Palenque, Meksyk

Najbardziej zdobna jest Świątynia Słońca (Templo del Sol) ukończona w 692 roku. Uwagę zwracają zwłaszcza zachowany grzebień dachowy oraz reliefy wewnątrz świątyni.

Templo del Sol, Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Największą świątynią w kompleksie jest Świątynia Krzyża (Templo de la Cruz) również ukończona w 692 roku za panowania Kana Balama i prawdopodobnie kryjąca szczątki tego władcy.

Templo de la Cruz, Palenque, Meksyk

Ze szczytu Świątyni Krzyża rozpościera się wspaniały widok zarówno na wspomniany kompleks świątyń, jak i na Pałac i Świątynię Inskrypcji.

Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Na północ od Pałacu rozpościera się kompleks zawierający m.in. boisko do gry w pelotę oraz kilka mniejszych świątyń.

Boisko do gry w pelotę, Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Palenque położone jest w otoczeniu dżungli i czuć to w każdym momencie zwiedzania dzięki zapachom, kolorowym kwiatom i zielonym pnączom zaczynającym się tuż za krawędzią każdego z budynków.

Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Niesamowita wilgotność i upał powodują, że już po kilku minutach jest się całym mokrym, a popołudniu jest jeszcze gorzej. Dlatego Palenque położone w środku tropikalnej dżungli u podnóża gór najlepiej zwiedzać tak wcześnie, jak to możliwe. Także dlatego, by uniknąć tłumu turystów, którzy pojawiają się na terenie wykopalisk około 10 rano. Naprawdę warto wylać z siebie te kilka litrów potu, by poznać pozostałości po jednej z najbardziej niesamowitych, a jednocześnie nieznanych kultur Mezoameryki.

Zapraszamy do rzucenia okiem na więcej zdjęć w naszej galerii.

Travellersi.pl

Radruż – perełka drewnianej architektury podkarpacia

Niedawno mieliśmy okazję odwiedzić na kilka dni Polskę południowo-wschodnią. Najbardziej spodobały nam się wspaniałe zabytki architektury drewnianej, której jednym z najlepszych przykładów jest XVIw. cerkiew pw. Św. Paraskewy w Radrużu, niewielkiej wiosce położonej kilkaset metrów od granicy z Ukrainą. Wspaniałe miejsce świadczące o historii tych okolic. Obecnie cerkiew, wpisana na listę UNESCO, jest oddziałem Muzeum Kresów w Lubaczowie.

Radruż

Kompleks świątynny położony jest na niewielkim wzniesieniu w centrum wioski, składa się z samej cerkwi, dzwonnicy i kostnicy, otoczony jest kamiennym murem o wysokości około 1,5m.

Cerkiew, Radruż

Wieś Radruż wspominana jest z nazwy już w 1444 r., prawdopodobnie już wówczas znajdowała się tu świątynia. Na jej miejscu pod koniec XVIw. powstała obecna cerkiew. Fundatorem był najprawdopodobniej starosta lubaczowski, Jan Płaza herbu Topór, za panowania króla Stefana Batorego.

Cerkiew, Radruż

Cerkiew zbudowana jest w zabudowie trzynawowej, symetrycznej, kryta gontem. Otoczona jest sobotami, czyli podcieniami, gdzie mogły się schronić osoby, które przybywały na niedzielne nabożeństwo już w sobotę. W nawie południowej znajdował się babiniec, część centralna była przeznaczona dla mężczyzn i miała swoje własne wejście, w części północnej, za ikonostasem, znajdował się ołtarz. W ścianach szczytowych dzielących nawy zostały wycięte duże otwory, które zamieniają cerkiew w ogromne pudło rezonansowe – akustyka wewnątrz jest niesamowita, a pieśni i słowa kapłana słychać było również daleko poza budynkiem.

Wnętrze cerkwi, Radruż

Wspaniały, niedawno odnowiony ikonostas jest siedmiorzędowy. Powstawał przez niemal 200 lat wraz z dobudowywaniem kolejnych rzędów ikon, dlatego pierwotnie ściana za nim udekorowana była polichromiami powstałymi w początku XVIIw. Jako pierwsze – w połowie XVII w. – powstały dolne ikony oraz Drzwi Carskie i drzwi boczne, ikona Matki Boskiej i krucyfiks. W roku 1699 dodano ikony centralnej osi ikonostasu, a jego rozbudowę zakończono w latach 1742-56 dodając ikony wyższego rzędu.

Ikonostas, Radruż

Znaczącym zabytkiem jest również znajdujący się w Babińcu Boży Grób z 1839 r., jeden z niewielu zachowanych na terenie Polski. Grób ten w okresie wielkanocnym ustawiany był przed ikonostasem i ozdabiany kwiatami oraz oświetlany świecami.

Grób Pański, Radruż

Na wyposażeniu cerkwi znajdują się również malowana na niebiesko ambona oraz zdobiona jednoosobowa ława podarowana przez kolatora cerkwi Józefa Lubomirskiego, pozostałe elementy można zobaczyć w Muzeum Kresów w Lubaczowie. Do lat 30 XX w. w świątyni znajdowały się również niezwykle cenne ikony z przełomu XIV i XV w., które jednak obecnie wystawiane są w Muzeum Narodowym we Lwowie. Jeszcze kilka lat temu znajdował się przy nich podpis: „Ikony z cerkwi w Radrużu, tymczasowo w Polsce”.

Wnętrze cerkwi, Radruż

W południowo zachodniej części kompleksu znajduje się drewniana dzwonnica o charakterze obronnym, o wspaniałej konstrukcji opartej na 9 słupach. Dzisiaj można wspiąć się na jej szczyt i spojrzeć na cerkiew z góry.

Dzwonnica, Radruż

Jedną z ciekawszych historii związanych z cerkwią jest opowieść o Marii Dubniewiczowej, opisana krótko w kronice „Krótka historya o kobicie z niewoli tatarskiej przybyłej”. W 1672 r. Tatarzy najechali Radruż, a mieszkańcy schronili się w cerkwi. Tatarzy obiecali, że odstąpią od oblężenia, jeśli mieszkańcy wydadzą im słynącą z niezwykłej piękności Marię Dubniewiczową, żonę wójta. Dziewczyna chcąc ocalić cerkiew i współmieszkańców oddała się w jasyr, pozostawiając męża i dwoje synów. Została sprzedana jako branka w Kamieńcu i trafiła do Stambułu, gdzie stała się ulubioną żoną w haremie jednego z dostojników. Po 27 latach udało się jej powrócić do Radruża, a za przywiezione klejnoty odnowiła cerkiew. Okazało się również, że starszy z jej synów został wójtem, jednak niestety niedawno zmarła jego ukochana żona, Katarzyna Dubniewiczowa. Maria zdecydowała się wystawić jej wspaniały nagrobek, zdobną płytą o wypukłych literach znajdującą się obecnie za cerkwią.

Tablica nagrobna, Radruż

Mieliśmy niezwykłe szczęście być oprowadzanym przez wspaniałą przewodniczkę, która mieszkała w Radrużu również przed wojną. Dzięki temu nie tylko dowiedzieliśmy się wiele o samej cerkwi, ale również poznaliśmy trudną historię tego regionu naznaczoną działaniem ukraińskich band UPA i polską akcją Wisła. Niestety, awersje polsko-ukraińskie cały czas są aktualne.

Przed wejściem do cerkwi oraz na wzniesieniu za nią znajdują się dwa stare cmentarze, pełne zmurszałych i omszałych kamiennych krzyży i nagrobków z XVIII i XIX w. Napisy w językach polskim i ukraińskim wskazują, że kiedyś te dwie nacje żyły tutaj wspólnie.

Cmentarz, Radruż

Dzisiaj to też miejsce obrazujące spory – stoją tu zarówno krzyże upamiętniające osoby walczące w UPA, jak i nagrobki przez nich pomordowanych.

Cmentarz, Radruż

Jedną z ciekawostek jest również grób na mniejszym cmentarzu znajdującym się na wprost wejścia do cerkwi. Daty na nim umieszczone wskazują, że pogrzebana w nim osoba przeżyła… 276 lat!

Kiedyś ludzie żyli tyle, ile chcieli!

W Radrużu, nad rzeką Radrużka, znajduje się również drugi zabytek architektury drewnianej – stara cerkiew pw. Mikołaja Cudotwórcy z 1931 r. Obecnie służy ona jako kościół rzymskokatolicki pw. Marii Śnieżnej.

Kościół Marii Śnieżnej, druga drewniana świątynia w wiosce, Radruż

Cerkiew zwiedza się po uprzednim umówieniu telefonicznym, opiekunów cerkwi można zastać pod telefonami 606357108 lub 693699420. Zachęcamy wszystkich do odwiedzenia południowo-wschodniej Polski, zwłaszcza teraz, gdy dojazd tam jest coraz łatwiejszy.

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Jeśli zainteresowały Cię informacje o Radrużu zapraszamy do zapoznania się z naszą relacją z wizyty w Gorajcu, Chotylubie i Nowym Bruśnie.

Travellersi.pl

Obidos – perełka Portugalii

Obidos (czyt. obidosz) to jedno z najpiękniejszych małych miast Portugalii, położone na wzgórzu około 80 km na północ od Lizbony. Swój urok zawdzięcza białym domkom z niebieskimi i żółtymi wykończeniami, otoczonym zachowanymi w pełni murami miejskimi i ze wspaniałym zamkiem. Od kilku wieków niewiele się tu zmieniło.

Obidos, Portugalia

Miasteczko założono w czasach mauretańskich, jego rozkwit przypadł na XIII-XIVw., kiedy to rozbudowano zamek i otoczono je murami, które zachowały się do dziś. Jeszcze w XVw. było portem leżącym nad uchodzącą do oceanu zatoką, jednak jej sukcesywne zamulanie sprawiło, że obecnie znajduje się kilka kilometrów od wybrzeża.

Obidos, Portugalia

Dziś wewnątrz murów można zobaczyć stare białe domki i kościoły, wykończone kamieniem oraz niebieską i żółtą farbą, pospacerować po wybrukowanych ulicach i poczuć klimat Portugalii sprzed wielu lat.

Obidos, Portugalia Obidos, Portugalia

Spośród kościołów Obidos warto zwrócić uwagę na Igreja de Santa Maria (kościół NMP). Zbudowano go w XIIw. w miejscu, gdzie wcześniej stała świątynia Wizygotów, a później mauretański meczet. W 1444r. odbył się w nim ślub króla Alfonsa V (lat 10) z jego kuzynką Izabelą (lat 8). Ostatnia większa przebudowa miała miejsce w XVIw.

Igreja de Santa Maria, Obidos, Portugalia

Będąc w środku warto zwrócić uwagę na tak charakterystyczne dla Portugalii azulejos, czyli malowane ceramiczne płytki pokrywające ściany. Te w Kościele NMP pochodzą z 1696r. i przedstawiają m.in. wizerunki świętych. Sufit zbudowany jest z desek pokrytych bogatą polichromią.

Igreja de Santa Maria, Obidos, Portugalia

Nad miasteczkiem, od północy, góruje zamek, czyli castelo. Zbudowany przez Maurów i rozbudowany przez Dionizego I w XIIIw., jest jedną z siedmiu warowni umieszczonych na fladze Portugalii. W XVIw. został przebudowany na królewski pałac, a obecnie mieści się w nim luksusowy hotel.

Obidos, Portugalia Zamek, Obidos, Portugalia

Naszym zdaniem najlepszym miejscem do podziwiania Obidos są okalające je mury miejskie, które są udostępnione zwiedzającym. Spacer pozwala na rzucenie okiem z wysokości na uliczki, domki i ogrody samego miasta, jak i zapewnia wspaniałe widoki na tereny rozciągające się wokół. Trzeba jednak uważać, bo mury są wąskie i w większości miejsc niezabezpieczone.

Obidos, Portugalia Obidos, Portugalia

Obidos to również kolory i zapachy rosnących w nim kwiatów oraz zieleń krzewów i palm, wspaniale kontrastujące z białymi ścianami zabudowań.

Obidos, Portugalia Obidos, Portugalia Obidos, Portugalia

Naszym zdaniem Obidos to jedno z najpiękniejszych miejsc w Portugalii, zdecydowanie warte odwiedzenia!

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Travellersi.pl

Katedra w Salisbury

Salisbury to niewielkie miasteczko położone około 15 km na południe od Stonehenge. Założone zostało przez Rzymian ponad 2 tys. lat temu, a pozostałości tej osady można dziś zwiedzać. Obecnie najciekawszym zabytkiem jest piękna anglikańska katedra pw. Najświętszej Maryji Panny wybudowana w stylu wczesnego gotyku angielskiego.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Budowę katedry rozpoczęto w 1220 roku, a do użytku oddano ją już po 38 latach. W 1320 roku budowę zakończono wybudowaniem wieży o wysokości 123 m (404 stóp), która wówczas była najwyższą w Europie, a do dzisiaj jest najwyższą wieżą kościelną w Anglii.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Ściany i wejścia do katedry ozdobione są wspaniałymi rzeźbami i płaskorzeźbami oraz wysokimi oknami.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Nawa katedry pierwotnie zakończona była oddzielonym chórem, ale po remoncie w końcu XVIII w. przegroda została usunięta i obecnie możemy podziwiać bez przeszkód całe wnętrze. Uwagę zwracają zwłaszcza strzeliste łuki nawy głównej oraz piękne zdobione ławy w prezbiterium. Na terenie katedry przechowywany jest jeden z czterech oryginałów Magna Carta, czyli Wielkiej Karty Swobód z 1215 roku, w której Jan bez Ziemi gwarantował możnym ich prawa. Ciekawostką jest także najstarszy wciąż działający zegar, który znajduje się w katedrze od 1386 roku.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Do katedry przylegają bogato zdobione krużganki, pięknie podświetlone nocą.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Samo miasteczko liczy nieco ponad 40 tys. mieszkańców i zachowało swój średniowieczny charakter. Warto udać się na krótki spacer przez historyczne centrum.

Herb Salisbury Salisbury

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Naszym zdaniem odwiedzając Stonehenge zdecydowanie warto wybrać się również na krótką wycieczkę do Salisbury i zobaczyć tę wspaniałą budowlę.

Travellersi.pl

Zamek Rabsztyn na szlaku Orlich Gniazd

Zamek Rabsztyn (czyli z niem. Krucza Skała) to jeden z zamków leżących na szlaku Orlich Gniazd, w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Leży niedaleko Olkusza we wsi Rabsztyn i jest zdecydowanie warty krótkiej wizyty podczas odwiedzania tych okolic.

Zamek Rabsztyn

Pierwszy powstały tutaj zamek był drewniany i pochodził z XIIIw. Dopiero za panowania Kazimierza Wielkiego wybudowano w tym miejscu zamek murowany. Rozbudowywany był przez kolejnych właścicieli aż do połowy XVIIw. Niestety, podczas potopu szwedzkiego został zdobyty, splądrowany i zniszczony.

Zamek Rabsztyn

Zamku nie odbudowano, a dodatkowo w połowie XIXw. istniejące jeszcze pozostałości murów obronnych i baszt zostały wysadzone przez poszukiwaczy skarbów.

Zamek Rabsztyn Zamek Rabsztyn

Dopiero w XXIw. przeprowadzono renowację i częściową rekonstrukcję zamku, który oddano zwiedzającym w 2009r. Od tego czasu odbywają się tu regularnie m.in. turnieje rycerskie. Dzisiaj można zwiedzać ruiny zamku i podziwiać widoki otaczających go wzgórz. W odbudowanej baszcie można zobaczyć niewielką wystawę omawiającą historię budowli.

Zamek Rabsztyn

Jeśli jesteście zainteresowani historią zamku zapraszam do zapoznania się z informacjami zawartymi na stronie Zamków Polskich oraz Wikipedii.

Lokalizacja: N 50° 17′ 58.78”,  E 19° 35′ 33.20”

Travellersi.pl

Cysterny Stambułu, czyli gdzie mieszka Meduza

Woda to podstawa życia, szczególnie gdy znajdujesz się w oblężonej twierdzy, a wszystkie akwedukty, które doprowadzały ten życiodajny płyn, zostały zburzone. Nic więc dziwnego, że w miastach i zamkach z bogatą historią zawsze szczególne miejsce zajmowały konstrukcje do zbierania i przechowywania wody.

Cysterna Bazyliki, Stambuł

W Stambule taką rolę pełniły cysterny, czyli murowane pomieszczenia, umieszczane głównie pod ziemią, w których zbierano wodę na wypadek oblężenia. Do dzisiaj zachowało się ich kilka, przy czym najbardziej znana to Cysterna Bazyliki (Yerebatan Sarnıcı).

Cysterna Bazyliki, Stambuł

Niepozorne wejście do niej znajduje się tuż przy placu, który oddziela od siebie Hagia Sofia i Meczet Błękitny. Naszym zdaniem warto pojawić się tu albo zaraz po otwarciu, albo tuż przed zamknięciem, gdy zwiedzających jest najmniej.

Cysterna Bazyliki, Stambuł

Cysterna została zbudowana w 532 r. na rozkaz cesarza Justyniana w miejscu zburzonej podczas powstania Nika bazyliki św. Eliasza i pełniła swoją funkcję aż do zdobycia Konstantynopola przez Turków w  1453r. Przez następnych 100 lat leżała zapomniana, aż do ponownego odkrycia jej przez holenderskiego podróżnika Gyllesa, który odwiedził Stambuł w poszukiwaniu bizantyjskiej historii miasta. Przez kolejnych 400 lat pełniła różne funkcje, także np. wysypiska śmieci. Dopiero gruntowna renowacja z roku 1987 przywróciła ten niezwykły zabytek turystom.

Cysterna Bazyliki, Stambuł

Budowla jest ogromna, ma wymiary 143x65m, a jej sklepienie podpiera 336 kamiennych kolumn. Kolumny mają około 9m wysokości i są odległe od siebie o około 4,8m. W czasach świetności cysterna mogła pomieścić aż do 80 tys. m3 wody! Różnorodność wykorzystanych do budowy materiałów i stylów wskazuje na to, że została ona zbudowana z pozostałości istniejących już budowli. Dzisiejszy cud starożytności powstał więc jako zwykła budowla użytkowa.

Wrażenia z wizyty w cysternie są niezapomniane. Spacerując po drewnianych pomostach można podziwiać wspaniale oświetlone kolumny, które porasta zielony mech, oraz pływające w płytkiej wodzie ryby.

Cysterna Bazyliki, Stambuł

Jedną z atrakcji są znajdujące się w północno-zachodnim rogu cysterny kolumny, których podstawą są  ułożone na boku i do góry nogami głowy Meduzy. Zgodnie z mitologią grecką jej spojrzenie zamieniało w kamień wszystko, co żyje. Zapewne dlatego legenda mówi, że cesarz Justynian kazał umieścić je w najodleglejszym rogu cysterny do góry nogami tak, by woda jak najszybciej zakryła ich oczy.

Meduza, Cysterna Bazyliki, Stambuł

Cysterna ma również swoje miejsce w popkulturze. Kręcono tutaj jedną z przygód Jamesa Bonda, a ma też ważne miejsce w ekranizacji (uwaga, spoiler) książki Dana Browna „Inferno” z Tomem Hanksem.

Pozostałe cysterny Stambułu nie są już tak znane. Nam przez przypadek udało się trafić do jednej, która zamieniona została w salę restauracyjną. Może wy odnajdziecie swoje?

Cysterna, Stambuł

Jeśli będziecie w Stambule to pamiętajcie – Cysterna Bazyliki to miejsce, które trzeba koniecznie odwiedzić!

Travellersi.pl

Pingyao – miasto zamrożone w czasie

Ostatnie 60 lat historii Chin to okres tragedii i rozwoju. Niestety często rozwoju niebaczącego na koszty, a nierzadko kosztującego niszczenie przyrody, zabytków i ludzi. Pingyao to jeden z nielicznych przykładów miejsc, którym udało się jakoś zejść z głównego nurtu zmian, i to dwukrotnie!

Wieża Miejska, Pingyao

Miasto leży na drodze między starożytną stolicą Xi’an, a nowożytną – Pekinem. Do dzisiaj trasy pociągów i autobusów biegną właśnie tędy. W czasach dynastii Ming i Qing Pingyao było kwitnącym ośrodkiem handlowym, to tutaj założono najstarsze chińskie tong, czyli banki, które zbudowały potęgę miasta jako finansowego ośrodka Chin. W okresie świetności działała tu połowa z wszystkich chińskich instytucji finansowych.

Ulica, Pingyao Ulica, Pingyao

Miasto rozwijało się dynamicznie aż do końca XIV w. Na szczęście dla nas po okresie rozwoju nastąpił upadek i na kolejnych 600 lat miasto pozostało w niezmienionym kształcie. Nawet okres rewolucji przemysłowej II poł. XX w. udało mu się przetrwać bez większych zniszczeń, dzięki czemu dzisiaj jest to jedno z najlepiej zachowanych historycznych miast w Chinach, pełne banków, sklepów, manufaktur i domów sprzed sześciu wieków.

Ulica, Pingyao

Historyczne centrum miasta to niemal idealny prostokąt o wymiarach 200×250 m, który zamieszkuje obecnie niecałe 50 tys. ludzi. Otacza je nowoczesne miasto w chińskim wydaniu, czyli pełne szerokich ulic, blokowisk i wystających wszędzie kabli, które zamieszkuje 10 razy więcej ludzi. Granicą tych dwóch światów są mury otaczające centrum. To naprawdę niesamowite przeżycie, gdy stojąc na szczycie muru z jednej strony widzisz teraźniejszość, a z drugiej historię.

Mury miejskie, Pingyao

Podczas naszej wizyty zatrzymaliśmy się w hostelu mieszczącym się w starym domu. W naszym pokoju łóżko zajmowało cały ścianę pod oknem i było po prostu podwyższeniem z ułożonym na nim materacem.

Ulica, Pingyao Pingyao

W całym mieście jest ponad 3,8 tys. zachowanych budynków, z których 400 ma szczególne znaczenie historyczne. Zwiedzać można przede wszystkim stare banki, świątynie, faktorie handlowe i siedzibę urzędników państwowych.

Świątynia, Pingyao Rzeźby w świątynii, Pingyao Pingyao Pingyao

W centrum znajduje się Wieża Miejska, z której rozciąga się widok na całe miasto.

Ulica, Pingyao

W całym mieście mnóstwo jest mniejszych i większych sklepików.

Sklepik, Pingyao Sklepik, Pingyao Sklepik, Pingyao

Najlepsze jedzenie można znaleźć na ulicy.

Uliczne jedzenie, Pingyao Uliczna kuchnia, Pingyao Uliczna kuchnia, Pingyao Uliczna kuchnia, Pingyao

Jeśli zastanawiacie się, jak wyglądały Chiny w czasie, gdy w Europie trwały wieki średnie, wizyta w Pingyao będzie właściwą decyzją.

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Travellersi.pl