Archiwa tagu: kościół

Rzymski Panteon

Naszym zdaniem to właśnie Panteon, a nie Koloseum, Watykan, czy Schody Hiszpańskie jest najwspanialszym zabytkiem Rzymu. To najlepiej zachowana budowla pochodząca ze starożytnego Rzymu, łącząca w sobie kunszt budowniczych z symboliką związaną z wierzeniami ówczesnych mieszkańców miasta. Od początku, jak wskazuje również nazwa (gr. pantheon: pan – wszystek + theos – bóg), była świątynią wszystkich świętych.

Pierwsza świątynia powstała w tym miejscu w 27 r.p.n.e. z fundacji Agryppy, zięcia i współpracownika cesarza Oktawiana Augusta. Posiadała wówczas tradycyjny, prostokątny kształt. Niestety, spłonęła niemal całkowicie podczas wielkiego pożaru Rzymu w 80 r.n.e. Pozostałością po pierwotnej świątyni jest prostokątny portyk z kolumnadą i napisem fundacyjnym. Ciekawostką jest, że trzy kolumny ze wschodniego rogu zostały w czasach późniejszych zastąpione przez papieży kolumnami znalezionymi w Termach Sewera i na Kapitolu. Nie wiadomo, co się stało z oryginałami.

Skuteczną odbudowę, zakończoną w 125 r.n.e., przeprowadził cesarz Hadrian (ten od muru w Anglii). Budowniczym nowej świątyni na planie koła był Apollodoros z Damaszku (stracony później za skrytykowanie zaprojektowanej przez cesarza świątyni Wenus i Romy). Nie licząc otwierającego się na plac portyku Panteon z zewnątrz nie robi imponującego wrażenia – przysadzista bryła w kolorze ceglastym nie jest ozdobiona żadnymi rzeźbami lub innymi ozdobnikami. Cały sekret kryje się w środku.

Wrażenie robi przede wszystkim wspaniała proporcja kształtów wewnątrz budowli. Zbudowana na planie koła świątynia wpisuje się dodatkowo w bryłę kuli. Oznacza to, że średnica podstawy i kopuły, wynosząca 43,6m, jest także wysokością całej budowli. Promień kopuły jest jednocześnie równy wysokości ścian. Aby utrzymać te proporcje średnica ścian kopuły u podstawy wynosi 6,4m, a na jej szczycie zaledwie około 1m. Od spodu pokrywa ją 140 kasetonów ułożonych w 5 rzędów po 28 kasetonów w każdym, przy czym im bliżej szczytu, tym są one mniejsze. Cała kopuła waży ponad 4,5 tys. ton! O kunszcie budowniczych niech świadczy fakt, że przez 1300 lat od momentu zbudowania kopuła ta była największą na świecie!

W centrum kopuły znajduje się oculus o średnicy 8,92m. Jest to jedyne źródło światła w świątyni, a jednocześnie łącznik z bogami, nazywany „wszystko widzącym okiem niebios”. Wpadające przez niego promienie światła wędrowały po świątyni stanowiąc swoisty zegar słoneczny. Ponieważ nie jest on niczym osłonięty podłoga poniżej jest nieco wklęsła, by odprowadzać wodę podczas deszczu.

Wnętrze podzielone jest na osiem kierunków świata. Wejście, poprzez ogromne, ważące 20 ton brązowe drzwi, znajduje się od północy. Pozostałych siedem nisz przeznaczonych było dla siedmiu najważniejszych rzymskich bóstw: Jowisza, Marsa, Neptuna, Wenus, Merkurego, Saturna i Plutona.

Nieprzypadkowo są to jednocześnie nazwy planet w Układzie Słonecznym – cały Panteon jest silnie związany z astronomią. Umieszczony w suficie oculus został zbudowany tak, że raz w roku, w południe 21 kwietnia, w dacie mitycznego założenia Rzymu, wpadające przez niego promienie słońca oświetlają wejście do budowli. Zgodnie z tradycją w tym momencie do świątyni wkraczał cesarz potwierdzając w ten sposób ścisły związek cesarstwa z wszechświatem.

Po przyjęciu chrześcijaństwa jako oficjalnej religii Rzymu znaczenie świątyni zmalało. Została ona również uszkodzona podczas najazdów barbarzyńców w V w.n.e. W końcu w 608 r.n.e. świątynia została przekazana chrześcijanom i decyzją papieża Bonifacego IV przekształcona w kościół pw. Najświętszej Maryi Panny od Męczenników. Dzięki temu budowla uniknęła losu wielu innych z okresu rzymskiego i nie została zniszczona ani rozebrana. Ciekawostką jest to, że konsekracja świątyni przez papieża nastąpiła 1 listopada 609 roku i jest to jeden z powodów, dla którego właśnie tego dnia obchodzimy święto Wszystkich Świętych.

Niestety, przejęcie budowli przez chrześcijan nie oznaczało, że nie zostało zniszczone jej wnętrze. Na polecenie cesarza Konstantyna II Brodatego w połowie VIIw. zdjęto z dachu pozłacane brązowe płytki na potrzeby bicia monet, a w 1632 roku, na polecenie papieża Urbana VIII Barberiniego, przetopiono pozostałe brązowe elementy wyposażenia wnętrza na odlanie spiralnych kolumn podtrzymujących baldachim nad ołtarzem głównym Bazyliki św. Piotra oraz armaty do Zamku Świętego Anioła. Rzymianie powtarzali wówczas złośliwie: Quod non fecerunt barbari, fecerunt Barberini (Czego nie zniszczyli barbarzyńcy, tego dokonali Barberini).

W późniejszym okresie budowla pełniła funkcję fortecy, czy hali targowej. Odbudowano ją dopiero w renesansie pod kierownictwem Rafaela Santiego, znajduje się tu zresztą jego grób. Współczesne wyposażenie świątyni stanowią wspaniały ołtarz główny z początku XVIIIw., a także kaplice grobowe zawierające szczątki m.in. królów Włoch Wiktora Emmanuela II i Umberto I. Kościół słynie również jako świątynia ślubna i ma swoje miejsce w popkulturze, m.in. tutaj kręcono zdjęcia do ekranizacji „Aniołów i demonów” Dana Browna.

Plac przed świątynią to typowe rzymskie piazza, pełne kafejek, restauracyjek, ulicznych sprzedawców i rzymskich legionistów, z którymi można zrobić sobie zdjęcie. Warto przysiąść na chwilę na stopniach fontanny lub napić się kawy w Tazza d’Oro, podobno najlepszej kawiarni w mieście.

Gdybyśmy mieli odwiedzić Rzym tylko na chwilę Panteon na pewno znalazłby się na naszej shortliście zabytków do odwiedzenia – nie może go także zabraknąć na Waszej!

Travellersi.pl

Klasztor pocysterski w Sulejowie

Zaledwie 20 km na wschód od Piotrkowa Trybunalskiego, w Sulejowie, znajduje się jedna z perełek na polskim szlaku cysterskim – wspaniały kościół i klasztor z połowy XIIw. To miejsce warte odwiedzenia nie tylko z uwagi na swoją historię, ale również na tajemniczą atmosferę, jaka tutaj panuje.

Kazimierz Sprawiedliwy, książę wiślicki i sandomierski, sprowadził w 1176 roku dwunastu Cystersów z klasztoru Morimond i osadził ich na prawym brzegu Pilicy, w pobliżu wsi Sulejów. Z wydarzeniem tym związana jest legenda, zgodnie z którą książę Kazimierz przebywał w tym rejonie na polowaniu. W pewnym momencie, w pogoni za jeleniem, oddalił się samotnie od swoich towarzyszy i zgubił w lesie, a co gorsza rozpoczęła się potężna burza. Książę szukał pomocy w modlitwie i wówczas usłyszał słowa: „Zbuduj w tym miejscu Kościół, a doprowadzę Cię do sług Twoich.” Książę przyrzekł wykonać wolę boską, a wówczas u jego boku pojawiło się dwanaście lwów, które doprowadziły go bezpiecznie do jego dworu. Na pamiątkę tego wydarzenia książę kazał umieścić w kościele dwanaście pięknie rzeźbionych w drewnie lwów.

Klasztor rozwijał się i z początkiem XIIIw. rozpoczęto budowę świątyni, która w 1232 roku została konsekrowana przez arcybiskupa gnieźnieńskiego, Pełkę. W połowie XIIIw. kapituła generalna wyznaczyła mnichów z Sulejowa do obsadzenia nowej placówki, która miała powstać w Byszewie na Pomorzu. Zwieńczyło to okres rozkwitu opactwa, które od tego momentu spotkał szereg nieszczęść – najazd Tatarów, spór o dobra ziemskie, konflikty z pobliskim rycerstwem, a w końcu rozprężenie wśród mnichów. W 1285 roku interweniowała kapituła generalna, której decyzją konwent sulejowski przeniesiono do Byszewa i na ich miejsce sprowadzono mnichów z Wąchocka.

Dalszy rozwój klasztoru związany był z przywilejem nadanym w 1308 roku przez króla Władysława Łokietka, który potwierdzał dotychczasowe nadania i zwalniał mieszczan sulejowskich z opłat targowych i ceł. W 1318 roku odbył się w Sulejowie słynny zjazd, podczas którego uchwalono tzw. suplikę sulejowską dotyczącą przyszłej koronacji Łokietka. W 1410 rok zatrzymał się tu Władysław Jagiełło w drodze pod Grunwald, a w 1431 roku klasztor został ponownie spalony przez Tatarów, co zaowocowało rozbudową umocnień obronnych.

W roku 1640 rozpoczęto budowę murowanej świątyni na miejscu dotychczasowego drewnianego kościoła – została ona konsekrowana dopiero w 1748 roku. Zabudowania kościoła i miejscowości zostały poważnie zniszczone podczas potopu szwedzkiego i pożaru z 1731 roku.

Podczas rozbiorów klasztor znalazł się na terenie zaboru austriackiego, ale miasteczko znalazło się pod panowaniem pruskim. W 1819 roku władze carskie dokonały kasacji klasztoru, a jego zabudowania przeznaczono na ochronkę dla dzieci i przekazano lokalnej diecezji.

Działania podczas obu wojen światowych w nieznacznym stopniu dotknęły zabudowania klasztoru, wymagane były więc jedynie niewielkie prace konserwatorskie. W 1986 roku kościół i część klasztoru zwrócono Cystersom i obecnie znajduje się tu przeorat zwykły obsadzony przez Cystersów z Wąchocka.

Dzisiaj większość zabudowań klasztoru przekształcono w nowoczesny hotel, ale na jego dziedziniec i do samego kościoła wstęp jest wolny.

Klasztor otaczają fragment murów obronnych z basztami.

W samym kościele znajduje się również święty obraz Matki Boskiej Pompejańskiej Różańcowej. Kult tego obrazu został zapoczątkowany w drugiej połowie XIXw. przez emerytowanego adwokata Bartolo Longo, nawróconego kapłana sekty satanistyczne. Zbudował on w Pompejach kapliczkę i sprowadził tam obraz Matki Boskiej Różańcowej. Kopie tego obrazu rozchodziły się po całej Europie.

Obraz w Sulejowie jest jedną z nich, ale wiąże się z nim ciekawa historia. W 2002 roku proboszcza kościoła odwiedził pewien mężczyzna ze Śląska z prośbą o otworzenie kościoła, ale zamiast go zwiedzać lub się modlić zaczął oglądać ścianę pod chórem. Znalazł w niej otwór, w którym znajdowała się pierwotnie rzeźba będąca w tym czasie w renowacji. Wówczas opowiedział proboszczowi historię, która mu się przydarzyła. Remontując jako robotnik dom znalazł na strychu stary obraz Matki Boskiej Pompejskiej i od jego właściciela otrzymał zgodę, by go zabrać. Jakiś czas później w jego własnej piwnicy objawiła mu się Matka Boska, która kazała mu udać się do Sulejowa do kościoła z dziurą w ścianie i tam przekazać ten właśnie obraz. Tak też się stało.

Zapraszamy do wizyty w Sulejowie, na pewno się Wam spodoba.

Travellersi.pl

Zapraszamy do śledzenia naszego bloga na Bloglovin

Gorajec, Chotylub, Nowe Brusno – cudeńka podkarpackiej architektury drewnianej

Wioski Gorajec, Chotylub i Nowe Brusno są położone na Roztoczu w południowo-wschodniej Polsce, zaledwie kilka kilometrów od siebie. Łączą je stare drewniane cerkwie, przykłady wspaniałej sztuki i architektury powszechne na tym terenie w XV-XVIII w.

W najlepszym stanie znajduje się stara cerkiew pod wezwaniem NMP, a obecnie filialny kościół katolicki w Gorajcu. Powstała w roku 1586, następnie była kilkukrotnie przebudowywana, m.in. w 1903 roku dobudowano do niej nawy boczne. Wykorzystywanie jej jako kościoła katolickiego pozwoliło uniknąć dewastacji, którym uległo wiele tego typu budynków w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej.

Gorajec

Na początku lat 90tych XX w. odkryto za ikonostasem (ozdobną ścianą oddzielającą prezbiterium o części dla wiernych) wspaniałe polichromie z początku XVII w., jedne z najstarszych na terenie Polski. Wówczas zdecydowano o przywróceniu budynkowi jego oryginalnego kształtu. Renowacja zakończyła się w 2002 roku i od tego czasu cerkiew jest udostępniana zwiedzającym w obecnym kształcie. W 2011 roku cerkiew otrzymała tytuł „Perły Podkarpacia”.

Gorajec Gorajec, poddasze

Funkcję ikonostasu pełniły pierwotnie polichromie namalowane na ścianie działowej, ale z czasem były one pokrywane kolejnymi ikonami. Do 1743 roku powstał ikonostas w obecnej postaci.

Gorajec, ikonostas

Zwiedzając cerkiew można również zajrzeć za ikonostas i zobaczyć ołtarz, czyli miejsce, do którego wstęp mają przede wszystkim kapłani.

Gorajec, ołtarz

W cerkwi znajduje się również figura Matki Boskiej, dzięki swojej urodzie uznawana za wybitne dzieło.

Gorajec, wnętrze Gorajec, cudowna figura Matki Boskiej

Drewniana dzwonnica z 1860 roku znajdowała się pierwotnie na terenie Majdanu Sieniawskiego, została przeniesiona do Gorajca w 1994 roku.

Gorajec

Obok cerkwi znajduje się krzyż nagrobny z 1814 roku.

Gorajec, grób

Niedaleko Gorajca, we wsi Chotylub, znajduje się cerkiew pw. Przenajświętszej Bogurodzicy Pokrow z 1888 roku. Niestety jest obecnie nieużytkowana.

Chotylub

Cerkiew w Nowym Brusnie z 1713 roku jest obecnie odnawiana i nie można jej zwiedzać wewnątrz. Niemniej stanowi bardzo dobry przykład klasycznej konstrukcji cerkwi z tego okresu, z bardzo dobrze zaznaczonymi sobotami, czyli podcieniami wzdłuż ścian budynku.

Nowe Brusno, cerkiew w odbudowie

Około 100 m za cerkwią znajduje się stary cmentarz, który pokazuje, jak międzynarodowe były to kiedyś tereny. Na zarośniętym cmentarzu znajdują się nagrobki z napisami w języku polskim, ukraińskim i niemieckim.

Nowe Brusno, cmentarz

Naszym zdaniem zdecydowanie warto odwiedzić tę część Polski i odwiedzić te drewniane cudeńka.

Jeśli zainteresowały Cię informacje o Gorajcu zapraszamy do zapoznania się z naszą relacją z wizyty w przepięknej cerkwi w Radrużu.

Travellersi.pl

Radruż – perełka drewnianej architektury podkarpacia

Niedawno mieliśmy okazję odwiedzić na kilka dni Polskę południowo-wschodnią. Najbardziej spodobały nam się wspaniałe zabytki architektury drewnianej, której jednym z najlepszych przykładów jest XVIw. cerkiew pw. Św. Paraskewy w Radrużu, niewielkiej wiosce położonej kilkaset metrów od granicy z Ukrainą. Wspaniałe miejsce świadczące o historii tych okolic. Obecnie cerkiew, wpisana na listę UNESCO, jest oddziałem Muzeum Kresów w Lubaczowie.

Radruż

Kompleks świątynny położony jest na niewielkim wzniesieniu w centrum wioski, składa się z samej cerkwi, dzwonnicy i kostnicy, otoczony jest kamiennym murem o wysokości około 1,5m.

Cerkiew, Radruż

Wieś Radruż wspominana jest z nazwy już w 1444 r., prawdopodobnie już wówczas znajdowała się tu świątynia. Na jej miejscu pod koniec XVIw. powstała obecna cerkiew. Fundatorem był najprawdopodobniej starosta lubaczowski, Jan Płaza herbu Topór, za panowania króla Stefana Batorego.

Cerkiew, Radruż

Cerkiew zbudowana jest w zabudowie trzynawowej, symetrycznej, kryta gontem. Otoczona jest sobotami, czyli podcieniami, gdzie mogły się schronić osoby, które przybywały na niedzielne nabożeństwo już w sobotę. W nawie południowej znajdował się babiniec, część centralna była przeznaczona dla mężczyzn i miała swoje własne wejście, w części północnej, za ikonostasem, znajdował się ołtarz. W ścianach szczytowych dzielących nawy zostały wycięte duże otwory, które zamieniają cerkiew w ogromne pudło rezonansowe – akustyka wewnątrz jest niesamowita, a pieśni i słowa kapłana słychać było również daleko poza budynkiem.

Wnętrze cerkwi, Radruż

Wspaniały, niedawno odnowiony ikonostas jest siedmiorzędowy. Powstawał przez niemal 200 lat wraz z dobudowywaniem kolejnych rzędów ikon, dlatego pierwotnie ściana za nim udekorowana była polichromiami powstałymi w początku XVIIw. Jako pierwsze – w połowie XVII w. – powstały dolne ikony oraz Drzwi Carskie i drzwi boczne, ikona Matki Boskiej i krucyfiks. W roku 1699 dodano ikony centralnej osi ikonostasu, a jego rozbudowę zakończono w latach 1742-56 dodając ikony wyższego rzędu.

Ikonostas, Radruż

Znaczącym zabytkiem jest również znajdujący się w Babińcu Boży Grób z 1839 r., jeden z niewielu zachowanych na terenie Polski. Grób ten w okresie wielkanocnym ustawiany był przed ikonostasem i ozdabiany kwiatami oraz oświetlany świecami.

Grób Pański, Radruż

Na wyposażeniu cerkwi znajdują się również malowana na niebiesko ambona oraz zdobiona jednoosobowa ława podarowana przez kolatora cerkwi Józefa Lubomirskiego, pozostałe elementy można zobaczyć w Muzeum Kresów w Lubaczowie. Do lat 30 XX w. w świątyni znajdowały się również niezwykle cenne ikony z przełomu XIV i XV w., które jednak obecnie wystawiane są w Muzeum Narodowym we Lwowie. Jeszcze kilka lat temu znajdował się przy nich podpis: „Ikony z cerkwi w Radrużu, tymczasowo w Polsce”.

Wnętrze cerkwi, Radruż

W południowo zachodniej części kompleksu znajduje się drewniana dzwonnica o charakterze obronnym, o wspaniałej konstrukcji opartej na 9 słupach. Dzisiaj można wspiąć się na jej szczyt i spojrzeć na cerkiew z góry.

Dzwonnica, Radruż

Jedną z ciekawszych historii związanych z cerkwią jest opowieść o Marii Dubniewiczowej, opisana krótko w kronice „Krótka historya o kobicie z niewoli tatarskiej przybyłej”. W 1672 r. Tatarzy najechali Radruż, a mieszkańcy schronili się w cerkwi. Tatarzy obiecali, że odstąpią od oblężenia, jeśli mieszkańcy wydadzą im słynącą z niezwykłej piękności Marię Dubniewiczową, żonę wójta. Dziewczyna chcąc ocalić cerkiew i współmieszkańców oddała się w jasyr, pozostawiając męża i dwoje synów. Została sprzedana jako branka w Kamieńcu i trafiła do Stambułu, gdzie stała się ulubioną żoną w haremie jednego z dostojników. Po 27 latach udało się jej powrócić do Radruża, a za przywiezione klejnoty odnowiła cerkiew. Okazało się również, że starszy z jej synów został wójtem, jednak niestety niedawno zmarła jego ukochana żona, Katarzyna Dubniewiczowa. Maria zdecydowała się wystawić jej wspaniały nagrobek, zdobną płytą o wypukłych literach znajdującą się obecnie za cerkwią.

Tablica nagrobna, Radruż

Mieliśmy niezwykłe szczęście być oprowadzanym przez wspaniałą przewodniczkę, która mieszkała w Radrużu również przed wojną. Dzięki temu nie tylko dowiedzieliśmy się wiele o samej cerkwi, ale również poznaliśmy trudną historię tego regionu naznaczoną działaniem ukraińskich band UPA i polską akcją Wisła. Niestety, awersje polsko-ukraińskie cały czas są aktualne.

Przed wejściem do cerkwi oraz na wzniesieniu za nią znajdują się dwa stare cmentarze, pełne zmurszałych i omszałych kamiennych krzyży i nagrobków z XVIII i XIX w. Napisy w językach polskim i ukraińskim wskazują, że kiedyś te dwie nacje żyły tutaj wspólnie.

Cmentarz, Radruż

Dzisiaj to też miejsce obrazujące spory – stoją tu zarówno krzyże upamiętniające osoby walczące w UPA, jak i nagrobki przez nich pomordowanych.

Cmentarz, Radruż

Jedną z ciekawostek jest również grób na mniejszym cmentarzu znajdującym się na wprost wejścia do cerkwi. Daty na nim umieszczone wskazują, że pogrzebana w nim osoba przeżyła… 276 lat!

Kiedyś ludzie żyli tyle, ile chcieli!

W Radrużu, nad rzeką Radrużka, znajduje się również drugi zabytek architektury drewnianej – stara cerkiew pw. Mikołaja Cudotwórcy z 1931 r. Obecnie służy ona jako kościół rzymskokatolicki pw. Marii Śnieżnej.

Kościół Marii Śnieżnej, druga drewniana świątynia w wiosce, Radruż

Cerkiew zwiedza się po uprzednim umówieniu telefonicznym, opiekunów cerkwi można zastać pod telefonami 606357108 lub 693699420. Zachęcamy wszystkich do odwiedzenia południowo-wschodniej Polski, zwłaszcza teraz, gdy dojazd tam jest coraz łatwiejszy.

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Jeśli zainteresowały Cię informacje o Radrużu zapraszamy do zapoznania się z naszą relacją z wizyty w Gorajcu, Chotylubie i Nowym Bruśnie.

Travellersi.pl

Chester – średniowieczne miasto z piękną katedrą

Dzisiaj zapraszamy Was do Chester, wspaniałego miasta o 2 tysiącach lat historii, położonego w północno-zachodniej Anglii, niedaleko Liverpoolu i Manchesteru, tuż przy granicy z Walią.

Chester

Miasto założyli Rzymianie w 79 r.n.e jako Dea Vitrix, budując tu jeden z największych obozów wojskowych, jakie powstały po podboju Anglii, czyli Britannii lub Insula Albionum, jak nazywano tę prowincję w Cesarstwie Rzymskim. Nazwa osady wzięła się od nazw rzeki (Dea) oraz stacjonującego tu legionu rzymskiego (XX Valeria Vitrix). Miasto rozwijało się aż do początku V w., gdy targani wewnętrznymi rozłamami Rzymianie zdecydowali się opuścić miasto i wyspę. Pozostałościami po ich pobycie są ruiny amfiteatru oraz pierścień murów obronnych liczący ponad 3 km. Dzisiaj można się wybrać na spacer po wspaniale zachowanych fortyfikacjach, których wielkość uzasadnia twierdzenie starożytnego kartografa Ptolemeusza, że to tutaj pierwotnie chciano ustanowić stolicę prowincji Brittannia, zanim przeniesiono ją do Londinum.

Mury obronne, Chester Amfiteatr, Chester

Po wycofaniu się Rzymian opuszczone miasto często padało ofiarą najazdów plemion walijskich. W V w. miasto zostało zajęte i ufortyfikowane przez Sasów, którzy nadali mu dzisiejszą nazwę Chester.

Chester

Inwazja Normanów w 1066 r. spowodowała śmierć wielu mieszkańców i zniszczenie około 200 domów, jednak nowy król Anglii, Wiliam Zdobywca, docenił znaczenie miasta. Nakazał odbudowę zniszczonych domów, ufundował nową katedrę na miejscu mniejszego, zniszczonego kościoła i utrzymał pozycję Chester jako ważnego portu handlowego na żeglownej rzece Dee.

Chester Chester

Podczas wojny domowej z połowy XVII w. mieszkańcy stanęli po stronie króla, a w 1645 r. pod murami miasta odbyła się jedna z bardziej znaczących bitew, w której Siły Parlamentu pobiły wojska królewskie. Król musiał uciekać z miasta. Chester poddało się po długim oblężeniu, które kosztowało życie wielu mieszkańców i zniszczenie części zabudowań.

Wieża zegarowa, Chester

Zamulenie rzeki Dee spowodowało zatrzymanie się rozwoju Chester i jednocześnie wzrost znaczenia portu filialnego, jakim był do tej pory Liverpool. Miasto zatrzymało się w rozwoju, dzięki czemu dzisiaj możemy je zwiedzać jako doskonały przykład architektury średniowiecznej Anglii. Obecnie w Chester znajduje się około 300 domów architektury szachulcowej (zwanej u nas murem pruskim) skupionych wewnątrz pierścienia murów obronnych, zakończonych niewielkim zamkiem.

Chester

Katedra w Chester

Chester

Na osobną uwagę zasługuje zdecydowanie najwspanialsza budowla miasta, jaką jest katedra w Chester. Zgodnie z legendą w tym miejscu stała pierwotnie świątynia celtyckich Druidów, na miejscu której Rzymianie zbudowali świątynię poświęconą Apollo. Gdy w IV w. oficjalną religią Rzymu stało się chrześcijaństwo postawiono w tym miejscu kościół. W okresie panowania Sasów kościół był odnowiony i rozbudowany, a pod koniec IX w. sprowadzono do niego relikwie św. Werburgha, by chronić je przed najazdami Duńczyków. Na początku X w. miasto zostało zdobyte i splądrowane, jednak zarówno kościół jak i kamienice zostały później odbudowane.

Katedra w Chester

Jak już wspomnieliśmy wcześniej katedra w swojej obecnej postaci została ufundowana przez Wiliama Zdobywcę. Budowę rozpoczęto w 1092 roku pod nadzorem sprowadzonego z Normanii opata Anzelma, jednego z największych teologów tamtych czasów. Katedrę i opactwo rozbudowywano sukcesywnie aż do XVI w., do momentu powstania Kościoła Angielskiego dekretem Henryka VIII.

Katedra w Chester

Dzisiaj katedra ma ok. 108 m długości, z czego sama nawa główna ma ok. 44 m. Wysokość nawy głównej wynosi 24 m, a wieży głównej 39 m.

Okazale prezentuje się zwłaszcza nawa główna, ze wspaniałymi łukami i gotyckimi oknami, z bardzo dobrym podświetleniem.

Nawa główna, katedra w Chester

W nawie bocznej znajdują się mozaiki przedstawiające sceny biblijne.

Nawa boczna, katedra w Chester

Aby zdobyć fundusze na utrzymanie katedry wymyślono niezwykle oryginalny i ciekawy pomysł. W nawie bocznej budowana jest wielka makieta katedry z klocków Lego. Każdy ze zwiedzających może za 1 funta własnoręcznie dołożyć kolejny klocek. Nasz znajduje się w łuku jednego z okien pierwszego przęsła południowej nawy bocznej.

Katedra z klocków Lego, katedra w Chester

Wspaniale rzeźbione stalle robią wrażenie kunsztem rzeźbiarzy.

Stalle, katedra w Chester

Od północy do katedry przylegają krużganki klasztoru, w oknach których znajdują się wspaniałe witraże.

Krużganki, katedra w Chester Witraż, katedra w Chester

Na dziedzińcu krużganków znajduje się rzeźba „The Water of Life”.

Rzeźba kochanków w katedrze, Chester

Dzisiaj Chester to popularny cel weekendowych wycieczek, większość turystów przyjeżdża z samego rana i wyjeżdża wraz z zapadnięciem zmroku. Sprzyjają temu niezwykle wysokie ceny noclegów w mieście oraz dużo stosunkowo tanich parkingów położonych niedaleko centrum, które dodatkowo są bezpłatne po godzinie 15.

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Naszym zdaniem Chester to stosunkowo mało znana perełka Wielkiej Brytanii, którą zdecydowanie warto odwiedzić zwłaszcza teraz, gdy tanie linie lotnicze oferują loty z wielu polskich miast do Liverpoolu i Manchesteru.

Travellersi.pl

Katedra w Salisbury

Salisbury to niewielkie miasteczko położone około 15 km na południe od Stonehenge. Założone zostało przez Rzymian ponad 2 tys. lat temu, a pozostałości tej osady można dziś zwiedzać. Obecnie najciekawszym zabytkiem jest piękna anglikańska katedra pw. Najświętszej Maryji Panny wybudowana w stylu wczesnego gotyku angielskiego.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Budowę katedry rozpoczęto w 1220 roku, a do użytku oddano ją już po 38 latach. W 1320 roku budowę zakończono wybudowaniem wieży o wysokości 123 m (404 stóp), która wówczas była najwyższą w Europie, a do dzisiaj jest najwyższą wieżą kościelną w Anglii.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Ściany i wejścia do katedry ozdobione są wspaniałymi rzeźbami i płaskorzeźbami oraz wysokimi oknami.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Nawa katedry pierwotnie zakończona była oddzielonym chórem, ale po remoncie w końcu XVIII w. przegroda została usunięta i obecnie możemy podziwiać bez przeszkód całe wnętrze. Uwagę zwracają zwłaszcza strzeliste łuki nawy głównej oraz piękne zdobione ławy w prezbiterium. Na terenie katedry przechowywany jest jeden z czterech oryginałów Magna Carta, czyli Wielkiej Karty Swobód z 1215 roku, w której Jan bez Ziemi gwarantował możnym ich prawa. Ciekawostką jest także najstarszy wciąż działający zegar, który znajduje się w katedrze od 1386 roku.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Do katedry przylegają bogato zdobione krużganki, pięknie podświetlone nocą.

Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury Katedra pw. Najświętszej Maryji Panny, Salisbury

Samo miasteczko liczy nieco ponad 40 tys. mieszkańców i zachowało swój średniowieczny charakter. Warto udać się na krótki spacer przez historyczne centrum.

Herb Salisbury Salisbury

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Naszym zdaniem odwiedzając Stonehenge zdecydowanie warto wybrać się również na krótką wycieczkę do Salisbury i zobaczyć tę wspaniałą budowlę.

Travellersi.pl

Kladruby, piękny zespół klasztorny w zachodnich Czechach


Kladruby, przepiękny zespół klasztorny, znajduje się w zachodnich Czechach, zaledwie 35 km na zachód od Pilzna. Wielkością można go porównać do polskiego Lubiąża. Zespół obejmuje budynki klasztorne, stajnie oraz wspaniałą bazylikę.

Klasztor Kladruby, Czechy

Klasztor został założony w XII w. jako siedziba zakonu Benedyktynów ufundowana przez księcia Władysława I. W XV w., podczas wojen husyckich, klasztor został zdobyty przez wojska Jana Żiżki, a następnie spalony podczas wojny trzydziestoletniej. Odbudowany został w połowie XVIII w., tym razem w stylu barokowym.

imgp7367

Sama bazylika w obecnym kształcie powstała w latach 1712-28. Architekt Giovanni Battista Santini wykorzystał romańskie pozostałości, odbudowując zniszczone elementy w unikalnym stylu baroku gotyckiego.

wnętrze bazyliki, Klasztor Kladruby, Czechy ambona, Klasztor Kladruby, Czechy ołtarz boczny, Klasztor Kladruby, Czechy

Niesamowite wrażenie robi jasna kopuła, jedna z największych w Czechach.

wnętrze kopuły, Klasztor Kladruby, Czechy

W dniu, w którym odwiedziliśmy klasztor, odbywała się uroczystość z udziałem jednego z czeskich kardynałów. Udało nam się zwiedzić bazylikę, jednak nie odwiedziliśmy pozostałych pomieszczeń.

Więcej zdjęć można zobaczyć w naszej galerii.

Lokalizacja: N: 49°42’43.77″, E: 12°59’43.63″

Travellersi.pl

Perła polskiej architektury sakralnej – Archikolegiata w Tumie


Około 40 km na północ od Łodzi leży Łęczyca, a tuż obok niej malutka dzisiaj wieś o nazwie Tum. Tym większe wrażenie robi monumentalna bryła znajdującej się tu Archikolegiaty z 1161 roku, jednego z najstarszych zachowanych na ziemiach polskich budynku. Dzisiaj znajdują się tu m.in. relikwie św. Wojciecha.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy Archikolegiata, Tum koło Łęczycy Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

Nazwa Tum najprawdopodobniej wywodzi się od niemieckiego Dom, czyli katedry. Dzisiaj nazwy te pozostały chociażby w nazwie wrocławskiego Ostrowa Tumskiego, czyli wyspy, na której znajduje się m.in. wrocławska katedra.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

Od samego powstania archikolegiata była centrum życia religijnego, społecznego i politycznego regionu. Odbyło się w niej m.in. 21 synodów prowincjonalnych, zwanych łęczyckimi, znajdowała się również jedna z pierwszych szkół przyklasztornych.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

Archikolegiata pełniła również funkcje obronne, stąd mury otaczające budowlę i niewielkie okienka na parterze. Wewnątrz kościoła znajdowały się m.in. kusze i łuki, które osoby kryjące się przed napaścią mogły wykorzystać do obrony. Niestety, w związku z powyższym kolegiata często była niszczona i palona. Ostatni raz podczas II wojny światowej, gdy podczas bitwy nad Bzurą zniszczony został dach. Odbudowany dach jest żelbetowy, od niedawna przykryty drewnem, a pozostałości poprzedniego sufitu można oglądać w jednej z naw bocznych.

Deski powały, Tum koło Łęczycy

Nie tylko my byliśmy zaskoczeni tak potężną budowlą w niewielkiej, leżącej na uboczu wsi. Miejscowa legenda mówi o tym, że kolegiata zbudowana została pierwotnie w nieodległej Łęczycy, jednak nie podobało się to diabłowi Borucie, który chwycił ją w swoje szpony i upuścił dopiero tam, gdzie stoi do dzisiaj. Dowodem na to mają być ślady na jednym z kamieni znajdujących się w ścianie wieży.

Archikolegiata, Tum koło Łęczycy

W rzeczywistości tego typu „ślady diabła” były dość częste w budowlach z tego okresu. Miały być dla okolicznej ludności namacalnym dowodem na to, że otacza nas zło, które nie ma wejścia do środka kościoła.

Tuż obok kolegiaty znajduje się stary drewniany kościółek parafialny. Niestety nie udało się nam wejść do środka.

Drewniany kościół parafialny, Tum koło Łęczycy

Wizyta w Tumie zrobiła na nas ogromne wrażenie. To wspaniała budowla z długą historią. Tym bardziej trudno uwierzyć, jak bardzo mało znane jest to miejsce. Gdyby wasza droga wypadła gdzieś niedaleko – warto się tam zatrzymać.

Lokalizacja: 52°03′21″N 19°13′58″E

Travellersi.pl