New Year Festival w Dublinie

Okres noworoczny to naszym zdaniem ciekawy moment na podróże. Zazwyczaj łatwiej wówczas o urlopy, wykorzystujemy dodatkowe wolne dni, a miasta, do których się wybieramy, są ładnie przystrojone. To także okazja do tego, by spędzić Sylwestra w nowym, ciekawy miejscu i poznać nieco inne związane z tym dniem zwyczaje.

Chyba najciekawszym miejscem, które odwiedziliśmy w okolicy Sylwestra jest Dublin. W okresie noworocznym trwa tam New Year Festival, w ramach którego odbywają się liczne koncerty, w tym główny na scenie na przywitanie Nowego Roku, ale również mniejsze w pubach, salach koncertowych i kościołach. Niezwykłą atrakcją jest parada artystów, którzy w noc sylwestrową przejmują ulice Dublina.

Duże wrażenie robią również iluminacje świetlne i mapping wyświetlany na najważniejszych budynkach miasta, np.  na wejściu głównym na teren Uniwersytetu.

We wszystkich świątecznie przystrojonych pubach odbywają się imprezy, często przy muzyce na żywo.

Jeśli zastanawiacie się, gdzie spędzić kolejnego Sylwestra, zdecydowanie polecamy Dublin! Aktualne informacje o programie imprez możecie znaleźć na oficjalnej stronie New Year Festival.

Przy okazji pobytu w Dublinie warto się wybrać na wycieczkę po okolicy. Naszym zdaniem warto odwiedzić starożytny kopiec grzebalny w Newgrange lub największy warownię w Irlandii – Trim Castle.

Travellersi.pl

Drzwi

Zbliża się koniec roku, czas refleksji i wspomnień, np. tych dotyczących… drzwi. Tak, zazwyczaj po prostu przez nie przechodzimy, czasami mijamy, najczęściej zapominamy, a jednak niektóre z nich zostają w pamięci!

Drzwi wejściowe do kościoła, Jarosław
Drzwi wejściowe do kościoła, Jarosław

Te warte zapamiętania dzielą się z grubsza na dwie kategorie. Pierwszą z nich są drzwi ozdobne. Najczęściej prowadzące do kościołów, wielkich gmachów lub ważnych instytucji. Od samego progu mają nam przypomnieć o tym, że wchodzimy do ważnego miejsca!

Drzwi papieskie, Watykan
Drzwi papieskie, Watykan
Drzwi wejściowe do katedry, Florencja
Drzwi wejściowe do katedry, Florencja
Drzwi wejściowe do ratusza, Liverpool
Drzwi wejściowe do ratusza, Liverpool

Druga kategoria to drzwi zwyczajne, prowadzące do domów mieszkalnych, a jednak mające w sobie jakąś dodatkową magię. To najczęściej drzwi starych kamienic służące mieszkańcom od dziesięcioleci.

Drzwi wejściowe, Malta
Drzwi wejściowe, Malta
Ozdoby świąteczne na drzwiach, Dublin
Ozdoby świąteczne na drzwiach, Dublin
Wejście do hutongu, Pekin
Wejście do hutongu, Pekin

Zdarzają się również drzwi nieco zabawne, jak np. te w katedrze w Liverpoolu, gdzie ciężkie, drewniane drzwi stylizowane na pochodzące co najmniej ze średniowiecza, wyposażone zostały w zamek elektroniczny umieszczony na samym środku.

Drzwi wewnątrz katedry, Liverpool
Drzwi wewnątrz katedry, Liverpool

Zdarza się też, że drzwi nie ma, albo ich funkcję pełni zasłona lub tekturowa płyta, jak np. w fawelach Rio de Janeiro.

Favela Rosinha, Rio de Janeiro
Fawela Rosinha, Rio de Janeiro
Wejście do biur prawników, Kandy, Sri Lanka
Wejście do biur prawników, Kandy, Sri Lanka

Czasami największe wrażenie robi to, co jest na drzwiach umieszczone, jak klamki, kołatki czy ćwieki.

Kołatka, Girona
Kołatka, Girona
Klamka drzwi wejściowych do katedry, Magdeburg
Klamka drzwi wejściowych do katedry, Magdeburg
Detal drzwi, Malta
Detal drzwi, Malta

My osobiście dobrze pamiętamy jeszcze jedne drzwi, prowadzące do apartamentu wynajętego w Wenecji. Nieszczęśliwie udało się nam je zatrzasnąć, zostawiając klucz w drzwiach od wewnątrz (ach te polskie nawyki), co zakończyło się stratą 2 godzin, ale z drugiej strony było wyjątkową okazją do zobaczenia w akcji weneckich strażaków. Przypłynęli własną łodzią i otworzyli drzwi w kilka minut. Okazało się, że zatrzaśnięcia drzwi są w Wenecji czymś normalnym, tylko że najczęściej przydarzają się raczej tym starszym mieszkankom miasta na wodzie.

Tak czy siak – patrzcie, przez co przechodzicie! A może i Wam zostały w pamięci jakieś szczególne drzwi?

Travellersi.pl

Grobowce gigantów

Sardynia to prawdziwa kopalnia zaskoczeń, także tych związanych ze starożytnymi kulturami i pozostawionymi przez nie artefaktami. Jednym z nich jest Grobowiec gigantów (Tombe dei giganti) w Sa Ena’e e Thomes, na wschodniej stronie wyspy.

Tombe dei giganti Sa Ena’e e Thomes, Sardynia

Zbudowano go niemal 4 tys. lat temu, w początkach kultury nuragijskiej, jest jednym z około 320 znajdujących się na terenie Sardynii, ale za to jednym z najlepiej zachowanych. Nazwa Grobowce gigantów wynika z pierwotnego przeświadczenia archeologów, że były one przeznaczone dla najważniejszych członków społeczności. Późniejsze badania wskazały, że chowano w nich wszystkich mieszkańców wioski.

Typowy grobowiec składa się z kręgu o średnicy 10-20m, otoczonego kamieniami. Na jednym z jego końców wbite są łukiem płaskie kamienie – stele. Środkowy jest zaokrąglony na szczycie i posiada u podstawy niewielki otwór symbolizujący przejście między światami żywych i umarłych.

Tombe dei giganti Sa Ena’e e Thomes, Sardynia

Za stelami znajduje się właściwy grobowiec mający kształt tunelu przykrytego płaskimi kamieniami. Mógł on pomieścić nawet kilkadziesiąt ciał.

Tombe dei giganti Sa Ena’e e Thomes, Sardynia

Grobowiec w Sa Ena’e e Thomes znajduje się przy drodze SS125, w samym środku prywatnego pastwiska. Samochód można zaparkować na niewielkim nieutwardzonym parkingu, z którego do grobowca prowadzi ścieżka oznaczona kamiennymi strzałkami. Droga wśród traw i niskich krzaków zajmuje kilka minut. Wchodząc na teren pastwiska należy tylko pamiętać o zamknięciu furtki, żeby nie pouciekały zwierzęta!

Tombe dei giganti Sa Ena’e e Thomes, Sardynia

Lokalizacja: 40.378730, 9.515292

Travellersi.pl

Palenque – majańskie ruiny wydarte dżungli

Palenque to jeden z najważniejszych punktów naszej pierwszej większej wyprawy. Zrobiło na nas ogromne wrażenie – wspaniałe budowle zatopione w zielonym bogactwie dżungli, otoczone wspaniałymi wzgórzami, i otaczająca nas historia. Myśleliśmy wówczas, że dla białych odkrywców, którzy odwiedzili te ruiny ponad 1000 lat po tym, jak miasto zostało opuszczone, musiało to być uczucie niezwykłe. Piszemy białych, bo Indianie wiedzieli o kryjących się w dżungli budowlach, ale nie przywiązywali do nich większej wagi.

Palenque, Meksyk
Palenque, Meksyk

Palenque powstało około 300 lat p.n.e., jednak prawdziwy rozwój przypada na okres wczesnoklasyczny Majów (300-600 r.n.e.), kiedy to miasto było jednym z najważniejszych w całym regionie. Dzięki dobrze zachowanym inskrypcjom udało się odtworzyć jego historię od wstąpienia na tron Balam Kuka (w tłumaczeniu: Jaguar Kwezal, 431 r.) do śmierci Cimi Pakala (w tłumaczeniu: 6 śmierci, 799 r.). W niecałe 20 lat później Palenque było już opustoszałym miastem pożeranym przez dżunglę. Majowie opuścili je tak, jak opuścili niemal wszystkie swoje miasta w tym rejonie.

Inskrypcje na schodach, Palenque, Meksyk

Ruiny zostały ponownie odkryte w 1784 r. przez Ordoneza y Aguilar, Jose Antonio Calderona i Antonio Bernanconiego, a już dwa lata później pierwszy raport na temat opuszczonego miasta trafił do rąk króla Hiszpanii, Karola III. Jednak największe zasługi w odzyskaniu ruin należą do Lloyda Stephensa i Fredericka Catherwooda, którzy dotarli tu w 1841 r. Catherwood był utalentowanym rysownikiem i jego robiące do dzisiaj wrażenie szkice poszczególnych budowli spowodowały, że miastem zainteresowali się ludzie na całym świecie. W 1987 r. Palenque wpisano na listę UNESCO.

Palenque, Meksyk

Wchodząc na teren Palenque jako pierwsze mija się mniejsze świątynie Templo XII i Templo XIII wspaniale prezentujące się na tle zielonej dżungli pnącej się po wzgórzach za nimi. W pierwszej z nich odnaleziono grobowiec Czerwonej Królowej (Reina Roja), zawierający pomalowane na cynobrązowy kolor szczątki 40-letniej kobiety, z malachitową maską, wysadzanym drogimi kamieniami napierśnikiem i kolczykami oraz kawałkami jadeitu. Była to prawdopodobnie matka Pekala i władczyni Palenque.

Templo XII, Palenque, Meksyk

Po chwili dochodzimy do najbardziej znanego budynku – Świątyni Inskrypcji (Templo de las Inscrpciones). Zbudowana w latach 675-683 ma około 20 m wysokości ozdobiona jest 620 hieroglifami, które opowiadają historię władców i miasta Palenque. W środkowej komorze świątyni odkryto zasypany tunel, na którego końcu znajdowała się komnata zawierająca 6 szkieletów. Poniżej niej znajdowała się komora grobowa z bogato zdobionym sarkofagiem Pekala, w którym znaleziono również wspaniałe jadeitowe maski i biżuterię.

Świątynia Inskrypcji, Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Obok stoi kolejna potężna budowla, tzw. Pałac. Był on nietypową budowlą jak na standardy majańskie i prawdopodobnie wykorzystywany był jako obserwatorium. Składa się on z tuzina obiektów położonych wokół dziedzińca oraz podziemi.

Pałac, Palenque, Meksyk Pałac, Palenque, Meksyk Podziemia Pałacu, Palenque, Meksyk Podziemia Pałacu, Palenque, Meksyk

Po drugiej stronie strumyka znajduje się kompleks świątyń, zamknięty z trzech stron piramidami, a z czwartej wzgórzem.

Palenque, Meksyk

Najbardziej zdobna jest Świątynia Słońca (Templo del Sol) ukończona w 692 roku. Uwagę zwracają zwłaszcza zachowany grzebień dachowy oraz reliefy wewnątrz świątyni.

Templo del Sol, Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Największą świątynią w kompleksie jest Świątynia Krzyża (Templo de la Cruz) również ukończona w 692 roku za panowania Kana Balama i prawdopodobnie kryjąca szczątki tego władcy.

Templo de la Cruz, Palenque, Meksyk

Ze szczytu Świątyni Krzyża rozpościera się wspaniały widok zarówno na wspomniany kompleks świątyń, jak i na Pałac i Świątynię Inskrypcji.

Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Na północ od Pałacu rozpościera się kompleks zawierający m.in. boisko do gry w pelotę oraz kilka mniejszych świątyń.

Boisko do gry w pelotę, Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Palenque położone jest w otoczeniu dżungli i czuć to w każdym momencie zwiedzania dzięki zapachom, kolorowym kwiatom i zielonym pnączom zaczynającym się tuż za krawędzią każdego z budynków.

Palenque, Meksyk Palenque, Meksyk

Niesamowita wilgotność i upał powodują, że już po kilku minutach jest się całym mokrym, a popołudniu jest jeszcze gorzej. Dlatego Palenque położone w środku tropikalnej dżungli u podnóża gór najlepiej zwiedzać tak wcześnie, jak to możliwe. Także dlatego, by uniknąć tłumu turystów, którzy pojawiają się na terenie wykopalisk około 10 rano. Naprawdę warto wylać z siebie te kilka litrów potu, by poznać pozostałości po jednej z najbardziej niesamowitych, a jednocześnie nieznanych kultur Mezoameryki.

Zapraszamy do rzucenia okiem na więcej zdjęć w naszej galerii.

Travellersi.pl

Posągi Buddy z Yungang Shiku

Niewielka w chińskiej skali (czyli ok. 540 tys. mieszkańców) miejscowość Datong jest położona nieco na zachód od Pekinu. Około 15 km od niej leżą groty Yungang Shiku, w których około 1,5 tys. lat temu wykuto wspaniałe posągi Buddy.

Yungang Shiku, Datong, Chiny

Do kompleksu grot wchodzi się przez świątynię buddyjską stojącą na wodzie, a następnie przez drogę okoloną kolumnami wspartymi na posągach słoni.

Yungang Shiku, Datong, Chiny Yungang Shiku, Datong, Chiny

Ciekawostką jest fakt, że świątynia jest nowa, z początku XXI w., a postawiono ją na miejscu wyburzonego osiedla bloków wysiedlając dotychczasowych mieszkańców. To dowód dużego pragmatyzmu turystycznego dzisiejszych Chin.

Yungang Shiku, Datong, Chiny Yungang Shiku, Datong, Chiny

Głównych grot powstało około 50, z których do naszych czasów przetrwało 45, ale specjalnie przygotowana do tego celu skalna ściana zawiera jeszcze kilkaset nisz z mniejszymi posągami.

Yungang Shiku, Datong, Chiny

Yungang Shiku to pierwszy przykład tego typu założenia w Chinach. Groty powstały z inicjatywy trzech kolejnych władców Toby, którzy w okresie 460-494 roku kazali wznieść posągi ku czci swoich przodków i ku chwale wiary. Wszystkie figury są wykute bezpośrednio w skale w odróżnieniu do innych założeń, w których powstawały one z terakoty lub wykute w blokach kamienia były transportowane na miejsce ekspozycji.

Yungang Shiku, Datong, Chiny

Z końcem V w. dynastia przeniosła swoją stolicę do Luoyang, co zakończyło rozwój grot w Yungang, a rozpoczęło budowę nowego kompleksu grot w Longmen.

Yungang Shiku, Datong, Chiny Yungang Shiku, Datong, Chiny

Wizerunki w wielu grotach są pokolorowane. Jest to wynikiem prac dopiero z końca XIX w.

Yungang Shiku, Datong, Chiny Yungang Shiku, Datong, Chiny Yungang Shiku, Datong, Chiny

W samych grotach, obok stylu chińskiego, widać wpływy innych kultur, tj. bizantyjski lub perski rynsztunek, greckie trójzęby, czy postaci hinduskich bogów Wisznu i Śiwy.

Yungang Shiku, Datong, Chiny Yungang Shiku, Datong, Chiny

Część z grot zamknięta jest z zewnątrz drewnianymi ścianami zabezpieczającymi ich wnętrze, w części nad wejściem znajduje się dodatkowy otwór, który pozwala podziwiać wizerunek Buddy również z zewnątrz.

Yungang Shiku, Datong, Chiny

Ściana frontowa nad jedną z grot zawaliła się i dzisiaj ogromny posąg Buddy widoczny jest z każdego miejsca kompleksu.

Yungang Shiku, Datong, Chiny
Yungang Shiku, Datong, Chiny

Nie będziemy opisywać każdej z 45 większych grot, będąc na miejscu warto samemu poświęcić nieco czasu na odkrywanie niesamowitych detali rzeźbiarskich. Nam najbardziej spodobała się niewielka figurka podtrzymująca rękę wielkiego Buddy w jednej z grot w centralnej części kompleksu. To nie tylko element wystroju groty, ale również rozwiązanie architektoniczne zabezpieczające przed zawaleniem się posągu.

Yungang Shiku, Datong, Chiny

W okolicy Datong, obok grot, warto zwiedzić również wiszące świątynie Xuangkong Si. Dlatego naszym zdaniem warto zdać się na miejscowe biuro podróży. Tym bardziej, że na zwiedzanie obu miejsc wystarczy jeden dzień. My przyjechaliśmy nocnym pociągiem z Pekinu, by wieczorem tego samego dnia wybrać się dalej na zwiedzanie Pingyao.

Yungang Shiku, Datong, Chiny

Samo Datong nie jest zbyt ciekawe. Jako miasto przemysłowe, oparte w dużym stopniu na węglu, jest mocno zanieczyszczone i robi nieco smutne i przygnębiające wrażenie. Jednak zdecydowanie zachęcamy do tego, by umieścić je na swoim szlaku przy planowaniu podróży do Chin.

Yungang Shiku, Datong, Chiny

Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć – zapraszamy do naszej galerii.

Travellersi.pl

Gorajec, Chotylub, Nowe Brusno – cudeńka podkarpackiej architektury drewnianej

Wioski Gorajec, Chotylub i Nowe Brusno są położone na Roztoczu w południowo-wschodniej Polsce, zaledwie kilka kilometrów od siebie. Łączą je stare drewniane cerkwie, przykłady wspaniałej sztuki i architektury powszechne na tym terenie w XV-XVIII w.

W najlepszym stanie znajduje się stara cerkiew pod wezwaniem NMP, a obecnie filialny kościół katolicki w Gorajcu. Powstała w roku 1586, następnie była kilkukrotnie przebudowywana, m.in. w 1903 roku dobudowano do niej nawy boczne. Wykorzystywanie jej jako kościoła katolickiego pozwoliło uniknąć dewastacji, którym uległo wiele tego typu budynków w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej.

Gorajec

Na początku lat 90tych XX w. odkryto za ikonostasem (ozdobną ścianą oddzielającą prezbiterium o części dla wiernych) wspaniałe polichromie z początku XVII w., jedne z najstarszych na terenie Polski. Wówczas zdecydowano o przywróceniu budynkowi jego oryginalnego kształtu. Renowacja zakończyła się w 2002 roku i od tego czasu cerkiew jest udostępniana zwiedzającym w obecnym kształcie. W 2011 roku cerkiew otrzymała tytuł „Perły Podkarpacia”.

Gorajec Gorajec, poddasze

Funkcję ikonostasu pełniły pierwotnie polichromie namalowane na ścianie działowej, ale z czasem były one pokrywane kolejnymi ikonami. Do 1743 roku powstał ikonostas w obecnej postaci.

Gorajec, ikonostas

Zwiedzając cerkiew można również zajrzeć za ikonostas i zobaczyć ołtarz, czyli miejsce, do którego wstęp mają przede wszystkim kapłani.

Gorajec, ołtarz

W cerkwi znajduje się również figura Matki Boskiej, dzięki swojej urodzie uznawana za wybitne dzieło.

Gorajec, wnętrze Gorajec, cudowna figura Matki Boskiej

Drewniana dzwonnica z 1860 roku znajdowała się pierwotnie na terenie Majdanu Sieniawskiego, została przeniesiona do Gorajca w 1994 roku.

Gorajec

Obok cerkwi znajduje się krzyż nagrobny z 1814 roku.

Gorajec, grób

Niedaleko Gorajca, we wsi Chotylub, znajduje się cerkiew pw. Przenajświętszej Bogurodzicy Pokrow z 1888 roku. Niestety jest obecnie nieużytkowana.

Chotylub

Cerkiew w Nowym Brusnie z 1713 roku jest obecnie odnawiana i nie można jej zwiedzać wewnątrz. Niemniej stanowi bardzo dobry przykład klasycznej konstrukcji cerkwi z tego okresu, z bardzo dobrze zaznaczonymi sobotami, czyli podcieniami wzdłuż ścian budynku.

Nowe Brusno, cerkiew w odbudowie

Około 100 m za cerkwią znajduje się stary cmentarz, który pokazuje, jak międzynarodowe były to kiedyś tereny. Na zarośniętym cmentarzu znajdują się nagrobki z napisami w języku polskim, ukraińskim i niemieckim.

Nowe Brusno, cmentarz

Naszym zdaniem zdecydowanie warto odwiedzić tę część Polski i odwiedzić te drewniane cudeńka.

Jeśli zainteresowały Cię informacje o Gorajcu zapraszamy do zapoznania się z naszą relacją z wizyty w przepięknej cerkwi w Radrużu.

Travellersi.pl

Cadillac Ranch

Niedaleko Amarillo w Teksasie stoi zaskakująca instalacja artystyczna – 10 wbitych w ziemię Cadillacków. Powstała w 1974 roku jako pomysł grupy Ant Farm. Przedstawia przemijanie pokazane na przykładzie kolejnych modeli Cadillacków z charakterystycznymi skrzydłami w tylnej części nadwozia. Stworzono go z używanych samochodów.

Cadillac Ranch, Amarillo, Texas

Pomysł powstał w 1972 roku, ale przez kolejne 2 lata Ant Farm poszukiwali sponsora, który pomógłby im w stworzeniu instalacji. Zainteresowanie wyraził Stanley Marsh i w końcu instalacja powstała na należącym do niego polu pod Amarillo.

Cadillac Ranch, Amarillo, Texas

W 1997 roku Cadillacki zostały przeniesione z oryginalnego miejsca około 3 km poza miasto. Było to związane z rozrastającym się Amarillo i pierwotną koncepcją Ant Farm, by instalacja stała w odludnym miejscu.

Cadillac Ranch, Amarillo, Texas

Cadillacki wkopane są w ziemię około 200m od drogi Interstate 40, która zastąpiła starą drogę 66. Jednak dla części Amerykanów i tak było to zbyt daleko, od jednej z par odwiedzających ranczo usłyszeliśmy, że „mogliby to wkopać nieco bliżej”.

Cadillac Ranch, Amarillo, Texas

Samochody są wbite w ziemię pod kątem identycznym, jak nachylenie piramidy Cheopsa w Gizie.

Cadillac Ranch, Amarillo, Texas

Cadillacki są często przemalowywane, np. na różowo z okazji urodzin żony Stanley’a Marsha, Wendy, albo na potrzeby reklam lub filmów. Dodatkowo na miejscu leżą farby, a odwiedzający mogą malować samochody w dowolne kolory, wzory i napisy.

Cadillac Ranch, Amarillo, Texas

Sama instalacja znalazła swoje odbicie w amerykańskiej popkulturze. Kręcone tu były teledyski Jamesa Browna, jedna z piosenek Bruce Springsteena nosi nazwę „Cadillac Ranch”, a ranczo znalazło się również w disnejowskiej produkcji „Auta”.

Cadillac Ranch, Amarillo, Texas

Amarillo i Rancho Cadillacków leżą na trasie starej Drogi Matki, czyli Drogi 66. Warto się tu na chwilę zatrzymać, by dotknąć tego niezwykłego pomysłu.

Lokalizacja: 35° 11′ 14″ N, 101° 59′ 13.35″ W

Travellersi.pl

Stadiony Świata – Camp Nou, Barcelona

Dwa dni temu Barcelona zremisowała z Realem Madryt 1:1 w najważniejszym w Hiszpanii i jednym z najważniejszych na świecie meczów, zwanym El Clasico. Spotkanie odbyło się na stadionie FC Barcelona, Camp Nou, i jak zwykle zgromadziło komplet publiczności, czyli ponad 99 tys. kibiców!

Camp Nou, Barcelona

Camp Nou nie jest pierwszym stadionem Barcelony. Klub założony w 1899 roku swoje pierwsze mecze rozgrywał na boisku Velodromo de la Bonanova, by w 1909 roku przenieść się na wykupiony na własność stadion Cemp del Carrer Industria. Z każdym sezonem klub zdobywał nowych kibiców i by pomieścić ich wszystkich w 1922 roku przeniósł się na Camp de Les Corts, który mógł pomieścić 25 tys. kibiców, był więc duży również jak na obecne standardy, a w latach późniejszych został rozbudowany aż o 60 tys. widzów.

Camp Nou, Barcelona

Sukcesy początku lat 50tych i gwiazda Laszlo Kubali spowodowały potrzebę budowy nowego stadionu. W 1954 roku rozpoczęto budowę areny, która mogła pomieścić nawet 120 tys. kibiców, którą ukończono w 1957 roku. Pierwszym rywalem, 24 września tego roku, była Legia Warszawa, Barcelona wygrała 4:2. Koszt budowy stadionu, ponad 280 mln pesetów, wpędził Barcelonę w długi, które zmusiły klub m.in. do sprzedania najlepszego piłkarza, zdobywcę Złotej Piłki Luisa Suareza, do Interu Mediolan.

Camp Nou, Barcelona

Stadion oficjalnie nazywał się Estadi del FC Barcelona, czyli stadion FC Barcelona. Jednak w powszechnym użyciu wśród kibiców była nazwa Camp Nou, która oznacza po prostu Nowy Stadion. Nazwą oficjalną stała się dopiero po głosowaniu socios w 2001 roku.

Camp Nou, Barcelona

UEFA nadała Camp Nou najwyższą ocenę, czyli 5*. Stadion ma 3 poziomy, zajmuje powierzchnię około 55 tys. mkw. (250×220 m), nie wszystkie trybuny są kryte, jednak wszystkie zapewniają bardzo dobrą widoczność boiska.

mecz FC Barcelona - Athletic Bilbao

Kibice Barcelony określają siebie mianem cules, czyli… tyłki. Tak specyficzne określenie wzięło się jeszcze ze stadionu Camp de la Industria, na którym kibice siedzieli na drewnianych ławkach. Patrząc na stadion z zewnątrz widziało się wówczas całe rzędy pośladków. Socios, czyli kibice będący członkami klubu i płacący regularnie składki, mają prawo do decydowania o losach klubu i składzie zarządu w drodze głosowania.

mecz FC Barcelona - Athletic Bilbao

Klimat podczas dnia meczowego jest iście południowy (w przypadku Barcelony nie można powiedzieć „hiszpański”, co najwyżej „kataloński”). Wokół stadionu jest tłumnie, gwarnie, wszystkie kafejki i bary są pełne cules popijających wino i podgryzających tapas, wokół pełno dymu papierosowego. Oczywiście wszyscy pojawiają się na trybunach tuż przed samym początkiem meczu.

Camp Nou, Barcelona

Atmosfera na stadionie jest specyficzna. Mieliśmy okazję być na nim podczas meczu ligowego z Athletic Bilbao i ćwierćfinału Ligi Mistrzów z AC Milan i o ile atmosfera podczas meczu pucharowego była gorąca, o tyle mecz ligowy był dużo bardziej spokojny. Spory wpływ na atmosferę na stadionie ma fakt, że duża część widzów to turyści z całego świata, dla których wizyta na stadionie stała się punktem obowiązkowym wizyty w stolicy Katalonii.

mecz FC Barcelona - Athletic Bilbao mecz FC Barcelona - Athletic Bilbao

Każdy mecz zaczyna się i kończy hymnem Barcelony, a dodatkowo podczas ważniejszych meczów można zobaczyć efektowną kartoniadę.

Oprócz meczów FC Barcelona na stadionie odbywają się koncerty znanych artystów, m.in. U2, Bruce’a Springstina czy Michaela Jacksona. Camp Nou gościło również inne ważne wydarzenia sportowe, jak np. finały Ligi Mistrzów (w tym słynny mecz Manchester United – Bayern Monachium z 1999 roku), mecze Mundialu Espana’82 czy Igrzysk Olimpijskich z 1992 roku (w tym pamiętny finał, w którym Polska przegrała z Hiszpanią 2:3).

Odwiedzając stadion warto zwiedzić muzeum klubu FC Barcelona. Można w nim zobaczyć nie tylko koszulki, piłki i puchary z całej historii klubu, ale również najnowsze trofea, jak np. nagrodę Złoty But Leo Messiego. Wśród pucharów można znaleźć m.in. ten ufundowany przez Przegląd Sportowy. W ramach zwiedzania odwiedza się również szatnię, kapliczkę w tunelu wyjściowym i można spojrzeć na boisko z perspektywy samej murawy i położonych na najwyższym poziomie kabin komentatorów.

Camp Nou, Barcelona Camp Nou, Barcelona Camp Nou, Barcelona Camp Nou, Barcelona Camp Nou, Barcelona Camp Nou, Barcelona

Niedawno socios w głosowaniu zdecydowali o kolejnej przebudowie stadionu, w wyniku której stadion zostanie unowocześniony, a wszystkie trybuny przykryte dachem. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie FC Barcelona.

Camp Nou to świątynia dla wszystkich kibiców Barcelony, ale i jednocześnie ciekawy obiekt, który warto odwiedzić będąc w stolicy Katalonii.

Travellersi.pl

Kolorowe jeziorka

Kolorowe jeziorka to jedna z głównych atrakcji Rudnickiego Parku Krajobrazowego, znajdujące się u podnóża Wielkiej Kopy (871 m n.p.m.) we wsi Rudawy Janowickie w województwie dolnośląskim.

Jeziorka powstały w miejscu wyrobisk dawnych niemieckich kopalni pirytu, które funkcjonowały tu od końca XVIII w. i zaopatrywały założoną przez Christiana Prellera w Szklarskiej Porębie największą w kraju fabrykę siarki. Wyrobiska, ostatecznie porzucone w 1925 roku, powoli zapełniały się wodą, która w połączeniu z różnymi minerałami zmieniała kolor. Tak powstały jeziorka żółte, purpurowe, szmaragdowe i zielone, które dzisiaj można odwiedzić podczas przyjemnego spaceru.

Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy

Pierwsze jeziorko, żółte, znajduje się na wysokości 555 m n.p.m. zaledwie kilka minut od parkingu. Jego kolor to wynik rozpuszczenia związków miedzi.

Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy

Nieco dalej i 5 m wyżej znajduje się jeziorko purpurowe położone w dużym wyrobisku, otoczone piaskowymi, żółtordzawymi zboczami. Jest to jedyne jeziorko, którego kolor wynika z dominacji związków siarki, czego dowodem jest również specyficzny zapach wody.

Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy

Do jeziorka szmaragdowego, naszym zdaniem najpiękniejszego, czeka nas około 20 minutowy spacer. Po drodze można zobaczyć kamienne oznaczenia starych kopalni.

Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy

Owalne jeziorko szmaragdowe znajduje się na 635 m n.p.m. Naszym zdaniem jego niebieski kolor dodatkowo wzbogacany odbijającym się w nim niebem wspaniale kontrastuje z zielenią drzew okalających jeziorko. To doskonałe miejsce na chwilę odpoczynku.

Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy Kolorowe jeziorka, Rudawski Park Krajobrazowy

Około 100 m wyżej znajduje się jeziorko zielone. Niestety, bardzo często pozbawione jest wody i prawdopodobnie za jakiś czas całkowicie wyschnie.

Do Rudaw łatwo dojechać drogą nr 5, a następnie skręcając na drogę nr 328 w Marciszowie. Stamtąd poprowadzą nas drogowskazy „Kolorowe jeziorka”.

Naszym zdaniem to wspaniałe miejsce na weekendową wycieczkę.

Travellersi.pl