Nikiszowiec – górnicze osiedle sprzed 100 lat


Nikiszowiec – powoli jedna z największych atrakcji Katowic, moim zdaniem jak najbardziej słusznie. Wyjęte jakby spod klosza historii górnicze osiedle powstało jako miejsce do mieszkania dla górników pracujących w pobliskim szybie Nikischschacht, i to od niego przyjęło swoją nazwę. Zbudowano je w latach 1910-1914 od podstaw, a następnie rozbudowano w 1920-1924. Obecnie znajdują się tu domy szeregowe, kościół neobarokowy, stara poczta, szkoła i wieża ciśnień. Historia dzielnicy jest nieodłącznie związana z historią tych okolic – wojnami, powstaniami, plebiscytami, rozwojem i upadkiem przemysłu górniczego, bogactwem i ubóstwem.

Nikiszowiec

To, co najbardziej utkwiło mi w pamięci to charakterystyczne domy mieszkalne ciągnące się wzdłuż całych ulic, z czerwonymi wnękami okien, otaczające zielone podwórka, i godojocy po ślusku ludzie. Żyjąca dzielnica, z wiszącym praniem, zaparkowanymi samochodami, polskimi flagami w oknach (byliśmy akurat podczas EURO2016), ławeczkami z dziadkami. Mieliśmy szczęście i trafiliśmy na coroczny jarmark, który dodatkowo nadawał Nikiszowcowi kolorytu. Jednak kilka lat temu, zanim zaczęła się tak intensywna rewitalizacja, okolica musiała być niezbyt bezpieczna.

Nikiszowiec

Naprawdę warty odwiedzenia jest neobarokowy kościół, o potężnej bryle, pięknie zdobiony w środku. Jest to jednocześnie historia górnictwa – na otaczającym kościół murku, po lewej strony od wejścia, znajdują się tabliczki upamiętniające górników, którzy zginęli pod ziemią.

Bazylika

Kilka kilometrów dalej znajdują się pozostałości osiedla Giszowiec, założonego w podobnym celu, ale w zupełnie innym stylu – zbiorowiska domków jednorodzinnych. Piszę o pozostałościach, bo obecnie trudno określić jego granice, a w okolicy dominują wysokie PRLowskie bloki.

Moim zdaniem – do Nikiszowca trzeba jechać! Warto poznawać takie miejsca w Polsce i chwalić się nimi zagranicą. Zresztą sam Nikiszowiec ma dużo większe znaczenia w Polskiej historii i kulturze – zapraszam do poczytania chociażby informacji zawartych w Wikipedii.

No i zapraszam do rzucenia okiem na zdjęcia w naszej galerii.

Travellersi.pl